Zdrowe przekąski: czyli „chrupaj” zdrowie razem z sosem!

Lekkostrawne przysmaki nie wzięły się w naszej kuchni z nagłego przypływu miłości do wszystkiego, co jest light i fit, ale ze zdrowego rozsądku i słuchania własnego organizmu. Oboje lubimy zjeść czasem frytki, kurczaka Kentucky czy wielgaśnego wołowego burgera, ale następnego dnia takie jedzenie zwyczajnie nam szkodzi.

Można oczywiście przyjąć typowo męski punkt widzenia, czyli na siłę przekonywać własny organizm, że jest stworzony do jedzenia tłustych rzeczy każdego dnia, a niestrawność i uczucie połkniętego balona tłumaczyć: „bo to na pewno przez tamto zielone takie, co w sałacie było!”. 

Pytanie, czy chwila przyjemności jest warta dnia w towarzystwie zgagi? Może lepiej poszukać rozwiązania, które pozwoli nam się smacznie, zdrowo i (co najważniejsze) bezboleśnie się najeść?

Odpowiadając „Tak!” na poprzednie zdanie, proponuję dziś sos czosnkowy, który bez problemu zastosujesz jako: 

a. masełko; 

b. sos do sałatki/kanapki; 

c. dip do przekąsek.


Głównym składnikiem naszego sosu jest jogurt typu greckiego. To właśnie on posłuży nam za bazę sosu oraz jogurt naturalny, który pozwoli nam na uzyskanie odpowiedniej gęstości. 

W zależności od tego, jakiej konsystencji od sosu oczekujesz, wystarczy, że znajdziesz odpowiednie proporcje jogurtu greckiego do naturalnego. 

Kolejnym składnikiem jest oczywiście czosnek, który rekomenduję przepuścić przez wyciskarkę. Jeśli takowej nie posiadacie, a używanie moździerza również jest wam obce, trzeba pokroić czosnek tak drobno jak tylko się da a następnie rozgnieść go na desce łyżką lub nożem. Drobno posiekany czosnek również daje radę, jednak nie puszcza tak intensywnie soku i „przegryzanie” będzie trwać dłużej. 

Ostatni – sekretny składnik – to cebula! Chociaż Yasminella zajada się tym sosem całkiem często, dopiero podczas pstrykania fotek zorientowała się, że drobno posiekana cebula jest jednym z głównych składników tego sosu.


Teraz „tłusta sprawa, czyli majonez! Chociaż smakowo sos obroni się bez tego dodatku, odrobina nie zaszkodzi - zwłaszcza, jeśli nie wyobrażasz sobie sosu bez majonezu. Ważne, żeby kupić dobry jakościowo i bogaty smakowo majonez, dzięki temu już nawet jedna łyżka w 200 ml sosu nada mu ten charakterystyczny posmak. Można także pójść po zdrowy rodzaj „tłuszczyku” i dodać łyżeczkę oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron. 

Przyprawy – ja wszystko robię „na oko”. Dodaję świeżo mielony kolorowy pieprz, odrobinę soli i sporą dawkę ziół prowansalskich. 

Teraz wystarczy wszystko zamieszać i wstawić do lodówki na ok. godzinę, co jakiś czas mieszając.


Ale zajadać sam sos? 

Tutaj też przychodzę wam z pomocą – jeśli nie zamierzacie wykorzystać sosu czosnkowego od razu do posmarowania swojej ulubionej pizzy na podwójnym serze. 

Pokrojona w paseczki marchewka, pomidory koktajlowe na wykałaczkach, długie ogórki faszerowane sosem, pieczone ziemniaczki, seler naciowy – organiczna was jedynie wyobraźnia! 

PS. – chipsy, kawałki kurczaka z KFC i pizza też świetnie smakują z ww. sosem, tylko nie mówcie Yasi! 

Sos czosnkowy, składniki: 

  • Jogurt typu greckiego 400 ml 
  • Jogurt naturalny 200 ml 
  • Łyżka majonezu/oliwy z oliwek/ olej z pestek winogron 
  • Zioła prowansalskie 
  • Czosnek świeży – my wykorzystujemy całą główkę 
  • 1 Cebula 
  • Pieprz 
  • Sól 
Jeśli wam się spodobało i chcielibyście poznać więcej naszych kuchennych sekretów, dajcie znać w komentarzach


Misio

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.