Żegnajcie postanowienia! Stawiam na cele.

Czasem każdy potrzebuje przerwy. 
Ostatnio zasygnalizowałam potrzebę zmian, treści jakie publikuje, jednak by wprowadzić je w życie potrzebowałam złapać odrobinę dystansu, dzięki czemu już wiem w jaki sposób przeprowadzić tą małą rewolucję.
Na pewno nie zniknę,kto wiem może będę pojawiać się znacznie częściej. Jeżeli zaglądasz tutaj tylko ze względu na recenzje kosmetyków, nie bój się nie zabraknie ich, za to zmieni się ich forma.



Zaczął się nowy rok, sieć zalały wpisy o postanowieniach noworocznych, tutaj takiego nie uświadczysz, ponieważ moim zdaniem są one bez sensu. Ile razy tworzyłaś listę postanowień na nowy rok? Powiedz sama ile z nich udało się rzeczywiście dotrzymać, a nie zamieść pod dywan po dwóch miesiącach? Dzieje się tak ponieważ sformułowanie postanowienie wbrew pozorom ma znikomy ładunek energetyczny/motywujący. Wystarczy zamienić je na cele i marzenia. Wówczas siła motywująca jest znacznie większa, ponieważ podświadomie uważamy je za rzeczy znacznie ważniejsze.


10 celi/marzeń na 2018 rok!


  1. Przeczytać 20 książek w rok. W zeszłym roku było ich 13, więc poprzeczka została podniesiona, a ja 2 pozycje mam już za sobą. 
  2. Przeżyć pierwszy rok studiów. Powrót do nauki po kilku latach przerwy jest trudny, a jak to się mówi pierwszy rok zawsze jest najgorszy. 
  3. Kupić mieszkanie. Realizacja rozpoczęta. 
  4. Zrobić tatuaż. Już za chwilę będę mogła powiedzieć, że zrealizowałam jeden ze swoich celi. 
  5. Wybrać się w jakiś egzotyczny zakątek świata. Może Zanzibar? 
  6. Odświeżyć język włoski. Po kilku latach nie używania, zapomniałam wiele słów i konstrukcji. 
  7. Pójść na kurs e-marketingu. 
  8. Pójść na kurs fotografii. Samorozwój to podstawa. 
  9. Zacząć ćwiczyć pilates. Niestety bóle mięśni przy kręgosłupie nie dają mi żyć, a to jest jedno z zaleceń fizjoterapeuty.
  10. Nie odkładać nic na później. W minionym roku kilka razy tak zrobiłam i wcale nie wyszło mi to na dobre.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.