Cytryna i melisa to duet idealny! Cosnature pianka do mycia twarzy.

Oczyszczanie twarzy jak każdy etap pielęgnacji powinno być dobrane do aktualnych potrzeb skóry. Niejednokrotnie wspominałam, że jestem fanką wieloetapowegodemakijażu. Jednak zawsze staram się słuchać mojej cery, która wbrew pozorom to właśnie zimą wydziela więcej sebum. Nie oznacza, to że od razu sięgam po produkty mocno oczyszczające, zresztą na pewno wiesz że jestem ich przeciwniczką.
Pianka do mycia twarzy Cosnature trafiła do mnie dzięki akcji testuj z Twoim Źródłem Urody z czego bardzo się ciesze, ponieważ w innym przypadku na pewno bym po nią nie sięgnęła, ponieważ z reguły unikam kosmetyków dedykowanych skorom mieszanym. 


Podczas mojej kosmetycznej przygody kosmetyków tego typu miałam stosunkowo niewiele, nawet nie wiem czemu, może dlatego że taka formuła podświadomie kojarzy mi się z produktami do mycia dłoni? To bez znaczenia.

Pianka ma intensywny jak na kosmetyk naturalnym, cytrynowy zapach. Jest to zasługa ekstraktu ze skórki cytrynowej, który ma właściwości antybakteryjne i rozjaśniające. Drugi ważnym składnikiem aktywnym jest ekstrakt z melisy lekarskiej, dzięki której skóra jest ukojona i szybciej się regeneruje. Składniki, które zostały użyte do stworzenia tej pianki pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych.

Na opakowaniu znajdziemy informacje, że skóra po użyciu będzie gładka i nawilżona, niestety nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Owszem cera jest gładka i bardzo dobrze oczyszczona, ale na pewno nie jest nawilżona, moim zdaniem jest ona lekko ściągnięta. Zazwyczaj używam ją jako drugi krok oczyszczania. Moim zdaniem nie nadaje się do wykonania demakijażu, nie radzi sobie z podkładem, a o tuszu do rzęs nawet nie będę wspominać.


Pianka ma lekką konsystencję i bardzo szybko znika podczas mycia. Pomimo mocnych właściwości oczyszczających nie podrażnia skóry, ani nie piecze w oczy. Po dłuższym stosowaniu można zaobserwować zmniejszenie wydzielania sebum. Ku mojemu zaskoczeniu jest to efekt długo trwały, po odstawieniu kosmetyku na kilka dni skóra nie zaczęła się nadmiernie przetłuszczać jak to często bywa przy kosmetykach przeznaczonych do cery mieszanej.

Może dziwnie to zabrzmi, ale nie lubię pisać peanów pochwalnych, jednak w tym przypadku nie da się inaczej, ponieważ ta pianka mnie oczarowała i zaczarowała jednocześnie.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.