Halloween z przymrużeniem oka.

Moda na wampiry trwa nieprzerwanie od kilku jak nie kilkunastu lat. Dzisiaj opowiem jaką role odegrały w moim życiu, a także zaproponuje Ci nietypową sagę, o równie nietypowych wąpierzach.


Wampiry w moim życiu.

Odkąd pamiętam martwce nie były tematem tabu. Rodzice od zawsze pozwalali mi oglądać „Wywiad z Wampirem” i inne tego typu produkcje. Nigdy nie zasłaniali i oczu, ani nie wyganiali z pokoju, jakby tego było mało tłumaczyli mi niezrozumiałe kwestie. Kiedy byłam już nastolatką przylgnął do mnie przydomek: wampirek i vampioza. Z jakiego powodu? To proste! Ugryzłam kolegę (oczywiście w obronie własnej), a ślad po tym zdarzeniu zdobi jego przedramię do dnia dzisiejszego. Z upływem lat wąpierze stale przewijały w moim życiu: czytałam książki, oglądałam filmy, interesowałam się ich historią, ustną maturę z polskiego zdawałam w oparciu o prezentację pt. „Ewolucja wampira w literaturze i filmie, omów na dowolnie wybranych przykładach.” Wbrew pozorom na imprezach hallowenowych nigdy nie byłam wampirzycą, zazwyczaj wybierałam wizerunek Mortizi Addams lub laleczki chucky Nie mogę zapomnieć o słynnej sadze „Zmierzch” owszem przeczytałam książki i obejrzałam ich ekranizacje, jednak nie wzbudziły one we mnie żadnych szczególnych emocji, od co zwykła, niczym nie wyróżniająca się opowieść o dobrych i złych wampirach.



Wampiry w wielkim mieście czyli wampiryzm z przymrużeniem oka.


Kilka lat temu, całkiem przypadkiem w moje ręce trafiła książka pt”Jak poślubić wampira milionera”, jest to pierwszy tom sagi „Miłość na kołku”. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, obawiałam się że będzie to kolejna pozycja zbliżona do wcześniej wspomnianego zmierzchu, szybko okazało się jak bardzo się myliłam. 

Jest to książka lekka i łatwa do czytania o ciężkim do sprecyzowania gatunku z jednej strony jest to romans wampiryczny, a z drugiej thriller, a żeby nie było nudno wszystko utrzymane jest w konwencji komediowej.

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie wampira, który złamał kieł? Trafia do objętej programem ochronny świadków dentystki, której mafia depcze po piętach. Ta dwójka stara się sobie pomóc, niestety pakują się przy okazji w kolejne kłopoty. Czujesz to? To nie koniec! Główna bohaterka boi się krwi, a jak wspomniałam jest dentystką, Roman nasz wampir zgubił kieł testując nowy wynalazek, mający na celu pomóc w czerpaniu przyjemności z picia krwi syntetycznej ich perypetie przeplatają się z historiami wampirzyc tyjących od mieszanki sztucznej krwi i czekolady. 
W kolejnych częściach będziesz mieć okazję poznć panterołaki, wilkołaki, oraz anioły.

Intrygująco? Uważam, że tak! Dodatkowo wszystkie części to historie z pieprzykiem, dlatego polecałabym je osobom pełnoletnim.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.