Czy warto kupić czytnik e-boków Kindle?

Nie mogę powiedzieć, że zawsze lubiłam czytać. W okresie szkolnym była to dla mnie istna katorga, nie dość że nie interesowały mnie przekazywane treści, to często język był nie zrozumiały. Dodatkowo zawsze drażniły mnie pozaginane rogi czy pomazane kartki w egzemplarzach ze szkolnej biblioteki. Zawsze zastanawiałam się jakim magicznym sposobem pozostałe dzieciaki mają czas na czytanie innych książek niż lektury, kiedy ja ledwo wyrabiałam się na zakrętach. Od momentu, w którym w moje ręce trafił czytnik Kindle, wszystko się zmieniło. Początkowo wzbraniałam się przed takim wynalazkiem, ponieważ pomimo mojej nie chęci do czytania narzuconych treści bardzo lubiłam obcować z książką, szczerze to do dnia dzisiejszego uwielbiam ich zapach i szelest kartek. Szybko jednak okazało się że była to świetna inwestycja.


Dlaczego warto kupić czytnik Kindle?

Kiedy kundelek trafił w moje ręce był to mało popularny gadżet, który spotykał się z falą zaciekawionych spojrzeń. Natomiast dzisiaj jest on jednym z najpopularniejszych i najchętniej kupowanych czytników. Mój model to Kindle 5 Classic – nawet nie wiem czy można go jeszcze gdzieś kupić. Świadczy to tylko o nie zawodności tego sprzętu, na przestrzeni tylu lat był przywracany do ustawień fabrycznych tylko dwa razy. Obecnie prym wiedzie PaperWhite 3, który jest znacznie unowocześnioną wersją, jednak obawiam się że nie co bardziej awaryjną. Już od kilku osób, które mają go od około roku słyszałam, że mają z nim problemy. Jeżeli chcesz się zagłębić w specyfikację czy po prostu poczytać więcej o samym Kindle koniecznie zajrzyj na światczytników.pl – to prawdziwa kopalnia wiedzy. Razem z dodaniem kilku jak nie kilkunastu funkcji zmieniła się również jego cena, za swój zapłaciłam około 300zł, a teraz  nowsze modele ceny wahają się od 400 do nawet 1200zł.

Liczę się z tym, że kiedyś będę musiała zamienić go na nowszy model, ale na chwilę obecną nie planuję, ani nie czuję takiej potrzeby. Pomimo upływu lat i paru upadków, oprócz kilku niewielkich rys nic mu nie dolega. Dzisiaj wiem, że nie zależnie od jego ceny kupiłabym go, ponieważ przez cały ten czas, ani razu mnie nie zawiódł, a zdarzyło mi się płakać, że danego dnia nie miałam go w torebce.


Czas na konkrety: 

    • Małe rozmiary, pozwalają mieć go zawsze ze sobą, zmieści się wszędzie tam gdzie zeszyty formatu A5.
    • W jednym momencie można mieć na nim setki jak nie tysiące pozycji, co jest idealnym rozwiązaniem podczas podróży, jeżeli tylko nie zapomnisz wgrać na niego kilku tytułów nie musisz się bać, że podczas urlopu zabranie Ci książek.
    • Wyświetlacz imituje kartkę papieru dzięki czemu możliwe jest czytanie w każdych warunkach oświetleniowych bez nadmiernego męczenia wzroku, na pewno nie jest ono większe, niż przy czytaniu tradycyjnej książki. Dodatkowo nowsze modele mają możliwość ustawienia intensywności podświetlenia i kontrastu ekranu.
    • Większość jak nie wszystkie modele mają wbudowane Wi-fi o całkiem niezłej prędkości.
    • Mały druk nie stanowi problemu, ponieważ w każdej wersji czytnika można dostosować wielkość liter do swoich upodobań.
    • Już nigdy nie zgubisz zakładki, Kindle zapamiętuje stronę, na której skończyliśmy czytać.
    • Ciekawe fragmenty, można zaznaczyć lub dodać do nich notatkę, a następnie zapisać w pamięci urządzenia.
    • Obsługuje format MOBI czyli jeden z najpopularniejszych pośród e-booków i łatwo dostępny w księgarniach internetowych. Rozszerzenia takie jak PDF czy EPUB również nie stanowią problemu wystarczy skonwertować je do MOBI za pomocą specjalnego programu. Osobiście polecam Calibre, która również służy do wygrywania książek na urządzenie czy zmieniania meta danych.
    • E-booki są tańsze niż te same tytuły wersji papierowej. Dodatkowo ich dostępność jest bardzo duża, osobiście korzystam z kilku księgarni internetowych: Woblink, Gandalf, Empik. Oczywiście książki można, również pobrać z internetu, ale osobiście nie wybieram tej drogi. Po pierwsze jest to na swój sposób kradzież, po drugie bardzo łatwo złapać w ten sposób jakiegoś wirusa.
    • Amazon udziela rocznej gwarancji na urządzenie, a dodatkowo udostępnia dostęp do chmury i Kindle Store, dzięki czemu zawsze możemy uzupełnić swoją bibliotekę.
    • Nowsze modele mają funkcję tłumaczenia słów co jest przydatne, podczas czytania np. w języku angielskim.
    • Bateria po jednym cyklu ładowania wytrzymuje około miesiąca.
     

      Kindle zapewnia niesamowitą wygodę, a co najważniejsze mobilność. Przez wiele lat sama byłam zwolenniczką stwierdzeń o zapachu farby drukarskiej czy kontaktu z papierem podczas czytania, owszem ma to swój urok, ale noszenie ze sobą 700 stronicowej książki czy jej lektura w środkach komunikacji miejskiej wcale nie jest przyjemne ani wygodne. 
      Na dzień dzisiejszy w formie papierowej kupuje tylko i wyłącznie pozycje, które skradły moje serce lub przeczytanie ich na czytniku jest nie możliwe ze względu na dużą liczbę ilustracji, dzięki czemu nie martwię się już o miejsce do ich przechowywania. 
      Dodatkowo zniknął problem z pożyczaniem książek znajomym. Wbrew pozorom nigdy nie lubiłam tego robić ze względu na to że w 98% przypadkach nie wracały do mnie w takim samym stanie. Teraz wystarczy, że skopiuje plik i wyślę go mailem.

      Bardzo długo starałam się znaleźć jakieś minusy tego urządzenia, niestety nie udało mi się, a sam Kindle stał się nieodłącznym elementem każdego dnia. Mam nadzieję, że ten wpis rozwieje wszystkie wątpliwości, które powstrzymują Cię przed jego zakupem.

      Coś jeszcze Cię dręczy? Śmiało zostaw pytanie w komentarzu, a ja postaram się udzielić odpowiedzi.

      Brak komentarzy:

      Obsługiwane przez usługę Blogger.