Lekka formuła, mocne nawilżenie czyli Galénic Aqua Infini Lotion.

Czy będę nudna jak napiszę, że podstawą mojej letniej pielęgnacji jest dogłębne nawilżanie skóry? Zapewne tak! Z tą różnicą, że w tym okresie sięgam po lekkie konsystencje. Naprawdę sporadycznie wybieram mocno odżywcze gęste czy oleiste formuły. Przemilczę fakt, że w tym roku lato nie rozpieszcza, na szczęście udało mi się przetestować produkt o którym chcę dzisiaj opowiedzieć w wysokich temperaturach i to właśnie tam skradł moje serce. Mówię oczywiście o produkcie Galénic Aqua Infini Lotion.


Główny składnik aktywnyRóża jerychońska: Na meksykańskiej pustyni Chihuahua, mimo niesprzyjających warunków klimatycznych, żyje Róża jerychońska. Mimo zabójczych temperatur do życia wystarczają jej krople porannej rosy. Dzięki białkom o strukturze gąbki ta niezwykła roślina zatrzymuje wodę w komórkach na cały dzień i każdej nocy odradza się na nowo.
Dodatkowe składniki aktywne- Kwas hialuronowy i polimery żelujące o działaniu nawilżającym i zatrzymującym wodę w skórze
- Gliceryna roślinna o działaniu nawilżającym
FormułaAby zachować wszystkie właściwości Róży jerychońskiej, twórca formuły Galénic opracował unikalną strukturę nazwaną Tamis³ moléculaire™. Składa się ona z żelowej siatki trzech sit molekularnych, które szybko transportują wyciąg z Róży jerychońskiej do wnętrza komórek.” 

Moim zdaniem stosowanie lotionu nawiązuje do azjatyckiej kultury piękna, można go porównać do esencji. Aplikujemy go dłońmi na oczyszczoną i z tonizowaną skórę, delikatnie wklepując przed nałożeniem serum lub innych produktów pielęgnacyjnych. Cera momentalnie wypija kosmetyk stając się niezwykle ukojoną i nawilżoną. Ciekawostką jest fakt, że lotion zwiększa o 30% właściwości nawilżające pozostałych kosmetyków, a wszystko dzięki właściwościom higroskopijnym róży jerychońskiej.



Osobiście uwielbiam, używać go wieczorem, nie dość że zwiększa siłę działania innych produktów to sprzyja wyciszeniu, dzięki przepięknemu zapachowi, który jest kompozycją róży, lotosu i piwonii oraz ciepłej bazy z piżma i ambry. 

Pomimo tego, że marka Galénic bazuje na naturalnych składnikach, ogólny skład na kolana nie rzuca, w większości produktów znajdziemy na przykład sylikony. Jednak jeżeli śledzisz mnie na bieżąco wiesz, że lubię kosmetyki naturalne, ale nie wykreślam ze swojej pielęgnacji tych o nieco gorszych składach, o ile działają i spełniają moje oczekiwania tak jak w przypadku Galenic Aqua Infini Lotion.

Znasz markę Galénic?
Jakie masz podejście do składów INCI?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.