Jak spakować kosmetyki by nie zwariować?

Chciałabym móc napisać, że lato jest w pełni, ale niestety w tym roku (jak na razie) sytuacja wygląda gorzej niż kiepsko. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to okres wzmożonych wyjazdów. Osobiście uwielbiam podróżować, ale nienawidzę się pakować. Przemilczę fakt ubrań, które od pewnego czasu staram się dobrać w taki sposób, by np. jedna bluzka pasowała mi do dwóch lub nawet 3 dołów. Co pozwala mi znaczenie ograniczyć ilość zabieranych ciuchów, nawet przy uwzględnieniu moich zdolności do brudzenia się. Niestety taki system nie sprawdza się w przypadku kosmetyków. Dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać czym kieruje się i na jakie produkty stawiam przy kompletowaniu urlopowej kosmetyczki.


  1. Spisz produkty, bez których nie wyobrażasz sobie dnia. W moim przypadku jest to Galénic Secret d’ Excellence, jego recenzja na pewno się pojawi, tylko cały czas obawiam się, że będzie to pean pochwalny, bez słowa krytyki.
  2. Spisz rodzaje produktów, których używasz na co dzień, dzieląc je na trzy kategorie do ciała, twarzy i oczywiście włosów.
    Do twarzy: żel do mycia, tonik, krem na dzień/ noc, krem pod oczy, serum, płyn micelarny, maseczka nawilżająca, produkt z filtrem przeciwsłonecznym, pasta do zębów.
    Do ciała: żel do mycia, balsam kojąco – regenerujący, mgiełka lub żel z aloesem pianka do golenia, dezodorant, produkt z filtrem przeciw słonecznym, krem do rąk i stóp
    Do włosów: szampon, odżywka, odżywka ułatwiająca rozczesywanie, maska, serum do końcówek.
  3. Wszystkie produkty, które tylko możesz przełóż do mniejszych opakowań. Taniej wyjdzie, kupić opakowania podróżne, niż kupować wersje mini.Możesz również poprosić o próbki w przypadku, toniku, płynu micelarnego czy żelu do mycia twarzy. Często można je dostać w  20 ml buteleczkach.
  4. Zrezygnuj z produktów w 1ml saszetkach. Są nie tylko nie ekonomiczne i nie ergonomiczne w kwestii spakowania, ale również podczas podróży samolotem mogą pęknąć. Oczywiście są takie produkty, które znacznie łatwiej zabrać w takiej formie, ponieważ podczas tygodniowego wyjazdu skorzystasz z nich raz no może dwa razy. Mam tutaj namyśli
    maseczkę nawilżająco – kojącą i maskę do włosów.
  5. Co z kosmetykami do stylizacji włosów? Osobiście z nich rezygnuję, na urlopie staram się nawet nie myśleć o korzystaniu z suszarki. Włosom też należy się odpoczynek! Dlatego w tym okresie sięgam tylko po niezbędne kosmetyki do pielęgnacji i ochrony przeciw
    słonecznej.
  6. Perfumy? Tutaj niestety nie mam złotej rady... Kilkukrotnie próbowałam korzystać z Travalo i jemu podobnych wynalazków jednak po jednorazowym przelocie samolotem perfumetka się rozszczelniła. Wniosek jest prosty, zabieram swój ulubiony zapach, takim jakim jest.
  7. Kosmetyki kolorowe? Na urlop wypoczynkowy nie zabieram ich. Przed wyjazdem robię sobie rzęsy metodą 1:1 i henne brwi tyle mi wystarcza, by czuć się dobrze.


    Co się dzieje kiedy idę zrobić sobie kawy, a mój luby buszuje po mieszkaniu? Zamienia się w małego chochlika, który bezkarnie panoszy się w pliku tekstowym. Biorąc pod uwagę, że doceniam każdy przejaw twórczości, postanowiłam że i ta mała wstawka znajdzie się w tym artykule ponieważ idealnie do niego pasuje.
    Pakowanie kosmetyczki męskim okiem.
    Jako prawdziwy facet nie korzystasz z kosmetyków, więc upewnij się że twoja kobieta zabrała: krem do opalania, krem po opalaniu, krem na oparzenia i krem na otarcia - ostatnie czego potrzebujesz podczas tygodniowego urlopu w bardziej słonecznym kraju to ból całego ciała po oparzeniu. Polecam też coś na łeb, może być boonie hat, ale tubizm wygląda zadziornie i w połączeniu z kąpielówkami daje współczynnik festyniarstwa na poziomie 3/10 czyli dużo przed skarpetami do sandałów i torbą z biedronki w roli plecaka.

    Kaito


    Kosmetyki wcale nie muszą zająć połowy twojej walizki. Wystarcz, że podejdziesz do tego z rozsądkiem. Limit wagowy bagażu rejestrowanego pod czas podróży samolotem wynosi ok 20kg na osobę, możesz mi wierzyć lub nie, ale moja walizka ważyła tylko albo i aż 13kg. Dodam, że miałam w niej sporo rzeczy wspólnych jak nie wszystkie, bo bagaż mojego narzeczonego ważył tylko o 3kg mniej

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.