Regenerująca moc witaminy H.

Rozpoczął się sezon letni, a co za tym idzie okres wzmożonej ekspozycji na słońce. Opowiadałam już w jaki sposób wybrać odpowiedni produkt z filtrem dla każdego rodzaju cery – klik. Ochrona przeciwsłoneczna to jednak nie wszystko, bardzo ważna w tym okresie jest odpowiednia pielęgnacja skóry. Oprócz kojenia ewentualnych zaczerwienień istotna jest silna regeneracja. Bardzo długo szukałam kosmetyku, który będzie przyjemny do stosowania w wysokich temperaturach. Strzałem w dziesiątkę okazało się serum z biotyną Dermofuture Precision.

Główny składnik preparatu – biotyna (znana jako witamina B7 lub witamina H) – bierze udział w metabolizmie białek i tłuszczy. Ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania komórek, głównie stymuluje metabolizm komórek twarzy, szyi, dekoltu, grzbietów dłoni. Dzięki tej funkcji zwiększa biodostępność innych substancji aktywnych dostarczanych w głąb skóry oraz spowalnia proces starzenia się skóry, przywracając jej naturalny blask.

DZIAŁANIE KURACJI:

  • regeneruje skórę 
  • poprawia gęstość 
  • zwiększa elastyczność 
  • stymuluje procesy naprawcze 
  • chroni przed nadmierną utratą wody 
  • odnawia naskórek 
  • regeneruje podrażnienia 

Wygodna aplikacja pozwala na dokładny masaż twarzy, który skutecznie przyspieszy wchłanianie olejku i pozostawia skórę nawilżoną i elastyczną w dotyku, a następnie nałożyć krem.
Produkt przebadany dermatologicznie, pH przyjazne dla skóry.
Sposób użycia: Nakładać kosmetyk rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, delikatnie wmasować. Po wchłonięciu się preparatu zastosować krem na dzień lub krem na noc.*

Klasyczne opakowanie – butelka z ciemnego szła z pipetą dla kuracji z DermoFuture Precision i w tym przypadku sprawdza się świetnie. Nie wyobrażam sobie innej formy dozowania tak lekkiej emulsji. 


Po aplikacji na dokładnie oczyszczoną skórę czuć delikatne, bardzo przyjemne chłodzenie, które sprzyja ukojeniu podrażnionej skóry. W przypadku tego kosmetyku nie sugerowałabym się napisem na opakowaniu „kuracja odmładzająca”, ponieważ głównym zadaniem witaminy H jest regeneracja i nawilżenie. Z założenia nie opalam twarzy, nie da się jednak w 100 procentach uniknąć działania promieniowania słonecznego. Nie mogę powiedzieć, że spiekłam buzię na raczka, jednak była ona lekko zaczerwieniona. W 30 stopniowym upale nie wyobrażam sobie aplikowania olei czy bogatych kremów, wiem że marzyłabym o ich zmyciu zaraz po nałożeniu. Emulsja błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając żadnego filmu na skórze. Pomimo to rano cera jest bardzo dobrze nawilżona, ukojona i mięciutka niczym pupcia niemowlaczka. (Zawsze bawi mnie to porównanie). Przy regularnym stosowaniu można zauważyć poprawę elastyczności skóry.  Jak kuracja sprawdzi się zimą? Jestem pewna, że równie dobrze z tą drobną różnicą, że polecałabym używanie jej pod krem nocny jako typowe serum.
Serum świetnie się również sprawdza w zabiegu mezoterapii mikro igłowej - o którym więcej przeczytasz tutaj - klik.


Zapomniałam wspomnieć, że serum jest praktycznie bez zapachowe, bardziej wyczulone nosy w kompozycji znajdą delikatną pudrową woń.


W jaki sposób regenerujesz swoją skórę latem? Na jakie produkty stawiasz?


______________________

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.