Nessebar już na zawsze pozostanie w moim sercu.

Czemu tak niespodziewanie zamilkłam​​? Wbrew pozorom jeżeli śledzisz mnie w moich social mediach doskonale wiesz, że wybrałam się na długo oczekiwany urlop. Początkowo nie planowałam robić żadnej przerwy w publikowaniu postów jednak wyjazd do tego stopnia mnie pochłoną, że nie chciałam ani jeden sekundy spędzić przy komputerze. 16 czerwca w godzinach popołudniowych stawiłam się na lotnisku Chopina w Warszawie, by pod wieczór znaleźć się w mojej ukochanej Bułgarii.


Pierwsze wrażenie jakie wywarł na mnie hotel Aronia Beach w Słonecznym Brzegu, było bardzo pozytywne, niestety z godziny na godzinę było coraz mniej ciekawie, brak ciepłej wody, nie działająca klimatyzacja i toaleta skutecznie chciały zepsuć nastrój. Na szczęście sprawna obsługa w mgieniu oka usunęła wszystkie usterki. Pozostało czekać na piękną pogodę, która zawitała dopiero trzeciego dnia i nie opuszczała mnie do samego końca pobytu.



Jak się okazało dzięki mojemu mężczyźnie otrzymaliśmy jeden z lepiej usytuowanych i wyposażonych pokoi w całym hotelu. Dzięki czemu codziennie mogliśmy podziwiać piękne wschody słońca z naszego tarasu. 
Aronia Beach znajduje się dokładnie pomiędzy centrum Słonecznego Brzegu, a cudownym Nessebarem zwanym „Perłą Bułgarii”. Nie ma nic dziwnego w takim nazewnictwie, ponieważ jest to najstarsze miasto tego kraju, a jednocześnie najstarszym osiedlem Europy. Zapewnia mu to pozycję na liście Narodowego Dziedzictwa UNSCO. Nessebar położony jest na skalistej wyspie, która z lądem łączy się wąską groblą, na której znajduje się zabytkowy XVIII-wieczny wiatrak.


Miasto otoczone jest ruinami murów warownych sprzed 1500 lat. Po przekroczeniu jego bram oczom ukazują się kręte uliczki, które prowadzą między innymi do ruin kilku cerkwi, warto wspomnieć, że niegdyś na terenie Nessebaru znajdowało się ich aż 41, licznych restauracji czy pensjonatów. Te właśnie wspominane brukowane uliczki i budynki wykonane z połączenia białego kamienia i ciemnego drewna zwieńczone czerwoną cegłówką tworzą niezwykły klimat tego miejsca.


Odkąd pamiętam jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Bułgarii. Od tego roku stanie się on jeszcze bliższy mojemu sercu, ponieważ to właśnie tam na jednej z ławeczek, z której rozpościera się widok na bezkres morza czarnego powiedziałam „tak”.


Nie chcę w tym wpisie zarzucać Cię ciekawostkami na temat Bułgarii, jednak jeżeli chcesz poczytać o tym pięknym kraju daj znać a ja z wielką przyjemnością stworzę kilka artykułów dzięki, którym będziesz wstanie ją poznać, a kto wie może i pokochać równie mocno jak ja.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.