MobileMix 01'17 czyli styczeń w zdjęciach.

Kilka dni temu zakończył się pierwszy miesiąc nowego roku. Szybko zleciało. Nie mogę  jednak powiedzieć, że przeciekł mi przez palce, ponieważ udało mi się pochorować, wstępnie zaplanować wakacje, więc nie pozostaje mi teraz nic innego jak skreślanie dni w kalendarzu.


Ku mojemu z dziwieniu w styczniu w mojej kosmetyczce pojawiło się zarówno kilka nowości jak i jeden ulubieniec. To własnie od niego zaczniemy, matowa, płynna pomadka z Golden Rose w kolorze 05. Ciemny, chłodny i bardzo trwały czyli idealny dla mnie, pełną jego recenzja jest tutaj - klik. 
Nowości!
Od kilku miesięcy z uporem maniaka, a zarazem z wielką przyjemnością poznaje produkty do pielęgnacji i stylizacji włosów od Rene Furterer. Ich recenzje będą się stopniowo pojawiały. Na dzień dzisiejszy na blogu pojawiły się tylko dwie: Łatwe rozczesywanie ze spray'iem Naturia od Rene FurtererCzas na nawilżanie włosów z maską Karité Rene Furterer.
Z marką Avene łączy mnie klasyczna hate and love relationship, niektóre kosmetyki kocham i uwielbiam za to inne najchętniej wyrzuciłabym przez okno, zobaczymy jak będzie z tą maseczką z serii Tolerance.


Standardowo, nie mogło zabraknąć u mnie pysznego jedzenia. W tym miesiącu smakołyków było znacznie więcej, a to dlatego że cały tydzień spędziłam w domu na L4, a jak łatwo się domyśleć uwielbiam sobie dogadzać. W ten oto sposób powstało pyszne mango lassi, domowa granola, naleśniki pod różnymi postaciami i wiele wiele innych.



Nie zabrakło również czasu na relaks!
Pierwszy raz od kilku ładnych miesięcy byłam w kinie. Szczerze mówiąc, pomimo odrobinę negatywnego nastawienia "Łotr 1. Gwiezdne Wojny" Zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Myślę, że jest to zasługa nie tylko faktu, że obejrzałam go w 4D, ale również postęp techniki filmowej, dzięki któremu mogłam raz jeszcze zobaczyć jak żywych aktorów, którzy już nie żyją.

Nie zabrakło również książek. W końcu udało mi się przeczytać "Sekrety urody koreanek", jest to bardzo przyjemna pozycja jednak  jak dla mnie nie zbyt odkrywcza.
Co robią koty, gdy człowiek jest chory? Spędzają z nim możliwie jak najwięcej czasu...Oczywiście śpiąc. ;)


Jak minął Twój styczeń?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.