MobileMix 12'16 czyli grudzień w zdjęciach.

Niestety w tym roku, uciekła mi gdzieś atmosfera świąt, zabrakło mi czasu na ozdobienie mieszkania, dekoracje były naprawdę symboliczne, a o pieczeniu pierniczków nie wspomnę… Cieszę się, choć zabrzmi to okrutnie, że nie miałam gości w tym okresie ponieważ, wiązałoby się to z nieprzespanymi nocami. Nie oznacza to, że było nudno.


Od czego zaczęłam od zakupu nowego aparatu, nareszcie! Canon Eos MX3 witaj na pokładzie. Moja radość w dniu zakupu była wręcz nie wyobrażana. Cały czas starałam się ukryć brak tego podstawowego sprzętu, mam nadzieję, że jakoś się udało. 
Jednym z ciekawszych eventów była Blogowigilia, którą spędziłam w gronie przyjaciół.


Grudzień był pełen nowych smaków i doznań. Oprócz przepysznych naleśników z prażonymi jabłkami i kolacji w indyjskiej restauracji. Na poprawę mojego samopoczucia znacznie wpłynął zakup ekspresu ciśnieniowego, od tam tej pory nie muszę chodzić do kawiarni gdy chcę się napić dobrej kawy, co nie zmienia fakty, że bardzo to lubię.


Ah te kosmetyki. W ubiegłym miesiącu pojawiło się u mnie kilka nowości, znalazły się pośród nich produkty które podbiły moje serce był to na przykład spray ułatwiający rozczesywanie z Rene Furterer z serii Naturia, jak i takie na których bardzo się zawiodłam, niestety jednym z nich był naturalny krem ze śluzem ślimaka z Orientany. 


Końcówkę roki 2016 spędziliśmy w moim ukochanym Wrocławiu. Nie dość, że pogodę mieliśmy iście wiosenną to sam pobyt mogę zaliczyć do bardzo udanych. To uczucie kiedy ekipa z Warszawy przypadkowo spotyka się w innym mieście, by spędzić razem sylwestra – bezcenne!


Jak Wy spędziliście ostatni miesiąc roku 2016?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.