Witamina D w kremie? Czy, aby na pewno? ProVita D ULTRA aktywny krem regenerujący z witaminą D.pro na noc.

Od pewnego czasu w pielęgnacji mojej twarzy królują dermokosmetyki, lub marki profesjonalne. 
Stety niestety ostatnio wszystko mi się pokończyło, a nowe produkty jeszcze do mnie nie dotarły. Postanowiłam w ten czas wypróbować krem regenerujący na noc z Lirene z witaminą D.



„Piękna i zdrowa skóra przez cały rok !
CZY TEN KOSMETYK JEST DLA CIEBIE?
ULTRA aktywny krem regenerujący z witaminą D_pro na noc (formuła półtłusta) przeznaczony jest dla każdego typu skóry.
Czy chcesz aby Twoja skóra wyglądała promiennie i zdrowo przez cały rok?
ULTRA aktywny krem regenerujący z witaminą D_pro na noc (formuła półtłusta) został opracowany specjalnie, aby zapewnić Twojej skórze strukturalne odżywienie i odpowiednią regenerację. Unikalny kompleks NIGHT proVita D
odbudowuje naturalna barierę naskórkowa, dzięki czemu procesy odnowy
komórkowej przebiegają bez żadnych zakłóceń. Zawarty w kremie wysokoskoncentrowany kwas foliowy aktywuje odnowę komórek skóry podczas snu, przez co skóra odzyskuje gładkość i elastyczność. Formuła kremu wzbogacona została także o masło Karite, olejki brzoskwiniowy i karotenowy, co sprzyja rewitalizacji i dostarcza jej składników odżywczych. Twoja skóra znów będzie wyglądać świeżo i zdrowo!
”*

Zanim jednak skupię się na samym kremie chciałabym zatrzymać się na chwilę przy właściwościach witaminy D. Reguluje cykl odnowy biologicznej naskórka, który w młodej skórze trwa średnio 28 dni i wydłuża się wraz z wiekiem. Jej deficyt powoduje pogarszanie się jakości skóry, uwidacznianie objawów jej starzenia się, zwiększenie podatności na stany chorobowe, zaburzenia procesu złuszczania, pogorszenie funkcji barierowych i mniejszą odporność na czynniki zewnętrzne.



Słoiczek może i jest ładny, ale jest przeładowany informacjami, a jego plastikowość aż bije po oczach. Konsystencja jest bardzo przyjemna, dość gęsta faktycznie półtłusta, dzięki czemu świetnie sprawdza się na noc. Rano cera jest miękka, elastyczna, a przy regularnym stosowaniu znikają suche, odstające skórki. Z jednej strony mocno zastanawia mnie działanie tego kremu ponieważ jego skład nie powala („INCI Aqua, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Dicapryl Ether, Dimenthicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Decyl Oleate, Butyrospermum Parki (Shea Butter) Tocopheryl Acetate(witamina E), Polyacrylamide, Sodium Polyacrylate, C13-14 Isoparaffin, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Panthenol, Prunus Persica (Peach) Kernel Oil, Laureth-7, Cichorium Intybus Root Extract, Glycine Soya (Soybean) Oil, BHA, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Sorbitol, Lecithin, Collagen, Sodium Chondroitin Sulfate, Folic Acid, Daucus Carota Sativa (Cartot) Extract, Beta-Carotene, Capryly Glycol, Tocopheryl, Glyceryl Caprylate, Silver (nano), Methylparaben, Phenoxyethanol, Diazdolidiny Urea, Ethylparaben, Propylparaben, Butyparaben, Parfum.”). Co ciekawsze ja w nim witaminy D lub jej pochodnej nie widzę, ale mogę się mylić. Może ktoś z Was widzi? Z drugiej strony wolę nie wnikać, jak dobrze się sprawdza, to niech tak będzie. Jak już wspominałam rano po jego użyciu skóra jest miękka, elastyczna, przy regularnym stosowaniu znikają suche skórki, a jakby tego było mało nie zauważyłam, żadnego negatywnego wpływu na skórę. Nie zmienia to faktu, że wolę używać kosmetyków o przyjaźniejszych składach. Zapach jest lekki i całkiem przyjemny.


Muszę przyznać, że był to całkiem miły przerywnik od moich ulubionych produktów, jednak nie oznacza to że wrócę do niego z przyjemnością.

________________________________________
Źródło: http://www.lirene.pl/kosmetyki/twarz

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.