Jesienny przyjaciel NUXE Rose Petal Delikatnie złuszczający żelowy peeling.

Zmiana pory roku, a co za tym idzie centralne ogrzewanie nie wpłynęły korzystnie na moją cerę. Stała się ona kapryśna, sucha ze skłonnościami do zapychania się. Dwie sprzeczności czyż nie? Na dzień dzisiejszy podstawą mojej pielęgnacji jest częste, aczkolwiek delikatne złuszczanie oraz bardzo mocne nawilżanie. Latem spokojnie mogę wykonywać peeling korundowy, niestety teraz jest on zdecydowanie za mocny, a peelingi enzymatyczne nie spełniają moich oczekiwań w 100%. Kosmetykiem idealnym okazał się różany peelingi z Nuxe.


„Delikatnie złuszczający żelowy peeling z płatkami róży
DELIKATNIE ZŁUSZCZAJĄCY ŻELOWY PEELING DO TWARZY - USUWA MARTWY NASKÓREK
Do wszystkich rodzajów skóry, również wrażliwej.
SKUTECZNY Z NATURY
Peeling do twarzy z płatkami róży, delikatnie złuszcza i usuwa martwe komórki naskórka. Żelowa konsystencja i delikatnie złuszczające drobinki pochodzenia roślinnego poprawiają wygląd skóry.
Skóra jest gładka, czysta i promienieje blaskiem jak nigdy dotąd”
„INCI: Aqua/water, Rosa Damascena Flower Water, Rozmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Parfum/Fragrance, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Litchi Chinensis Speed Powder, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Acrylates/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alkohol, Sodium Hydroxide, Capryloyl Gylcine, Sodium Cocoamphoacetate, Citric Acid, Lauryl Glucoside, Hydroxypropyl Guar, Hydroxypropyltrmonum Chloride, Allantoin, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Tetrasodium EDTA, Dehydroacetic Acid.” 

W lekkim żelu zatopione są kawałki łupinek orzecha włoskiego stanowią aż 94% produktu! Dzięki takiej formule jest on delikatny, ale wystarczająco intensywny, by poradzić sobie z suchymi skórkami nie podrażniając przy tym skóry. Po jego użyciu buzia wydaje się być lekko nawilżona, zmięczona a co najważniejsze dokładnie oczyszczona ze zrogowaciałego naskórka. Niestety opakowanie jest dość małe, ma zaledwie 75ml przy używaniu 1-2 razy w tygodniu wystarcza na zaledwie miesiąc. Aplikuje go na oczyszczoną, zwilżoną skórę i wykonuję 2-3 minutowy masaż, po czym dokładnie spłukuje wodą.


Grzechem byłoby nie wspomnieć o cudownym zapachu niby jest to czysta róża damasceńska, ale dość dokładnie da się wyczuć nutkę rozmarynu i orzeźwiającego liczi. Początkowo bałam się, że ta kompozycja będzie mnie drażniła – nie przepadam za kosmetykami o zapachu różanym, nic bardziej mylnego! Aromat działa na mnie niezwykle relaksująco i kojąco, pozwalając chodź na kilka chwil oderwać się od codziennych problemów. 
Dodatkowym plusem jest to, że nowy kosmetyk jest ofoliowany dzięki czemu jest pewność, że nikt wcześniej go nie otwierał i nie delektował się tym pięknym zapachem, no chyba, że namiastką wyczuwalną nawet z zamkniętej tubki. 

Jest to mój pierwszy kontakt z marką Nuxe i szczerze mówiąc jestem oczarowana! Już nie mogę się doczekać kiedy w mojej kosmetyczce zagoszczą kolejne produkty tej marki. 
Jaki kosmetyk Twoim zdaniem wart jest uwagi?

________________________________________________________________
Żródło: 

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.