Szczoteczka soniczna Dermofuture Precision HIT czy KIT?

Na blogu powiało nudą przez kilka, a może kilkanaście dni nie było nowego wpisu, nie było mnie na waszych blogach. Czasem się tak dzieje, że życie wywraca się do góry nogami, na nic nie mamy ochoty, do niczego nie możemy się zmotywować. Nie chcę pisać dla Was na siłę, nie chcę przekazywać negatywnej energii, dlatego zdecydowałam się na krótką przerwę, podczas której udało mi się poukładać wszystko co się rozsypało. Jakie z tego płyną korzyści dla Was? Mam głowę pełną pomysłów, które stopniowo będę wprowadzała w życie. 

***

Wiele razy zastanawiałam się nad zakupem szczoteczki elektrycznej czy sonicznej do mycia twarzy, pomijając ich wysoką cenę skutecznie odstraszała mnie obawa, że mogą być one zbyt mocne dla mojej skóry – tłustawe czoło i policzki na których widoczne są naczynka oraz suchy nos i broda.
Los się do mnie uśmiechnął i dzięki uprzejmości marki DermoFuture Precision w moje ręce trafiła szczoteczka soniczna.


„SZCZOTECZKA SONICZNA DO OCZYSZCZANIA TWARZYREWOLUCYJNY SYSTEM OCZYSZCZANIA TWARZY DLA KAŻDEGO RODZAJU SKÓRY
Szczoteczka soniczna Dermofuture Technology usuwa dogłębnie pozostałości brudu, tłuszczu i makijażu:

  • usuwa martwy naskórek
  • ujędrnia skórę
  • za pomocą pulsacji idealnie oczyszcza skórę
  • łagodne i higieniczne silikonowe wypustki są dopasowane do potrzeb każdego rodzaju skóry
  • grubiej rozstawione wypustki są przeznaczone do dogłębnego oczyszczania kącików
  • nie wymaga wymiany szczoteczki
  • w 100% wodoodporna
Sposób użycia: Wystarczy tylko 1 minuta codziennie rano i wieczorem, aby skóra była czysta i odświeżona.
OCZYSZCZANIE – SPOSÓB UŻYCIA:
Usuń makijaż.
Nałóż produkt oczyszczający na szczoteczkę lub na wilgotną cerę.
Naciśnij środkowy guzik, aby uruchomić urządzenie.
Zintegrowany timer przeprowadzi przez proces oczyszczania.
Po 60 sekundach umyj urządzenie wodą z mydłem.”
Szczoteczka wykonana jest z miękkiego jakby satynowego silikonu, który jest bardzo przyjemny w dotyku. Cała konstrukcja jest wodoodporna, jednak pomimo zapewnień producenta nie ryzykowałabym jej całkowitego zanurzenia. Jej powierzchnia została podzielona na 3 części, najmniejsze wypustki mają funkcję czyszczącą, większe masującą, a poziome znajdujące się z tyłu urządzenia kosncentryczną, której zadaniem jest podniesienie owalu twarzy. 



Masaż twarzy zawsze zaczynam od dołu ku górze tzn- szyja, żuchwa, policzki, nos i czoło, taka kolejność pozwala chociaż w minimalnym stopniu zniwelować działanie grawitacji. Oprócz tego regulowana siła mikromasażu pozwala na rozluźnienie mięśni twarzy oraz poprawę krążenia. Po kilku może kilkunastu użyciach zauważyłam, że moja cera stała się bardziej świetlista, pory lepiej oczyszczone, a ślad po suchych skórkach zaginął.
Zauważyłam, że szczoteczka lepiej sprawdza się z produktami w formie pianek, lub wcześniej spienionym i nałożonym na wilgotną cerę żelem.



Na powyższym filmie, znajdziecie kilka dodatkowych szczegółów na temat szczoteczki, a także będziecie mogli dokładnie się jej przyjrzeć. 
Reasumując. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to tylko i wyłącznie gadżet, bez którego spokojnie można się obyć. Pomimo to bardzo polubiłam jego używanie, jest to mój mały wieczorny rytuał, który korzystnie wpływa nie tylko na stan skóry, ale również pozwala mi się zrelaksować po ciężkim dniu.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.