Nivea Pielęgnujący płyn micelarny do cery wrażliwej.

Sporadycznie sięgam dwa razy po ten sam produkt do demakijażu, a to wszystko dla tego, że stale udaje mi się coś znaleźć w mojej magicznej szafce z zapasami. Tym razem do boju stanął pielęgnujący płyn micelarny do skóry wrażliwej z Nivea.


„Usuwa makijaż z twarzy i oczu, oczyszcza jednocześnie nawilżając skórę. Stosowany razem z kremami z linii NIVEA Sensitive. Pomaga zredukować 3 oznaki wrażliwej skóry:
1. zaczerwienienie
2. odczucie napięcia skóry
3. suchość.
Działanie
Pielęgnujący płyn micelarny do cery wrażliwej to pielęgnująca formuła z Dexpanthenolem i Olejkiem z pestek winogron:
  • głęboko oczyszcza dzięki niezwykle skutecznemu i łagodnemu kompleksowi oczyszczającemu 
  • nawilża i odświeża skórę 
  • nie zawiera parabenów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu. „
Do produktów tej marki zawsze podchodzę bardzo ostrożnie, w przeszłości często wywoływały u mnie reakcje alergicznie. Nie skreśliłam jej jednak całkowicie, ponieważ wierze w to że każda marka się rozwija i pracuje nad składami swoich kosmetyków. Zerknijmy na skład tego micela: 
„Aqua, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Decyl Glucoside, Poloxamer 124, Polyquaternium-10, Disodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Acetate, Propylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol „ 
Do najlepszych on nie należy: woda, emulgator, olej z pestek winogron/emulgator w wersji chemicznej może być komedogenny, pentanol – witamina b5, emoliet, pochodna glukozy… myślę że nie ma potrzeby analizować dalej ponieważ pozostałe składniki występują w małych stężeniach.

200 ml opakowanie jest dość minimalistyczne, typowe dla marki Nivea. Zamknięcie na klik, łatwo się otwiera, a sam otwór nie jest za duży, dzięki czemu bez problemu można kontrolować ilość wydobywającego się płynu.


Działanie… tutaj jest naprawdę różnie. Kosmetyk dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu z twarzy, jednak w przypadku klasycznej maskary lub trwałej pomadki, trzeba się odrobinę napracować. Najlepiej przyłożyć nasączony wacik do powieki/ust odczekać kilkanaście sekund i delikatnie zacząć zmywanie. Niestety często trzeba tą czynność powtórzyć dwu/trzykrotnie. Na szczęście płyn nie podrażnia, nie powoduje szczypania czy zamglenia oczu. 

Ostatnio moim ulubionym micelem jest różowy Garnier, z którym na początku nie do końca się polubiłam. Wydawało mi się że ma lekkie problemy z domywaniem tuszu do rzęs jednak w porównaniu do Nivei radzi sobie świetnie. Przewaga widoczna jest również w pojemności i cenie, oba kosmetyki kosztują około 17 złotych, jednak Garniera jest dwa razy więcej. 

Podsumowując micelek z Nivea radzi sobie świetnie z makijażem twarzy, jednak do zmywania oczu polecałabym wybrać inny produkt, by nie narażać delikatnej skóry pod oczami na nadmierne tarcie i naciąganie. 


Znasz ten kosmetyk? Jak Ci się sprawdza?
Jakie drogeryjne płyny micelarne możesz mi polecić? 

_________________________________________________
Źródło:

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.