Wieczorne spa - domowa wersja zabiegu odświeżająco nawilżającego.

Są takie dni, kiedy czujemy się zmęczone, brzydkie, a jedyne o czym marzymy to zaszyć się gdzieś w samotności. Osobiście właśnie w takie dni najchętniej urządzam sobie małe spa, w zależności od humoru i potrzeb skupiam się na innych partiach ciała. Dzisiaj opowiem Ci o moim sposobie na odświeżenie i nawilżenie skóry twarzy. Nie sugeruj się konkretnymi produktami, a na samym przebiegu tego małego rytuału.


Zaczynam od dokładnego demakijażu. Pierwszym etapem jest zmycie oczu, brwi i ust za pomocą delikatnego płynu micelarnego, później skupiam się na powierzchownym usunięciu podkładu. Kolejnym krokiem jest dokładne umycie twarzy za pomocą żelu w moim przypadku jest to Vichy PURETÉ THERMALE Odświeżający żel do mycia twarzy - Żel (bez mydła). Potem w zależności od potrzeb sięgam po szczoteczkę do mycia buzi lub mieszam kornud z żelem i masuje całą twarz największą uwagę skupiając na strefach problematycznych. W ten sposób złuszczam martwy naskórek, co ułatwi wchłanianie się substancji aktywnych z maseczki, serum czy kremu. Po takim masażu przecieram skórę tonikiem - Bioline Bio Hydrolat z bławatka. 
Nadszedł czas na aplikację maseczki, na chwilę obecną najchętniej sięgam po Fitoaktywną Witaminową od Bania Agafii. Po około 20 minutach zmywam ją i ponownie przecieram buzię tonikiem, by cały rytuał zakończyć aplikacją kremu pod oczy Snail Code – oraz nawilżającego serum z Sothys, o którym opowiem Ci za jakiś czas.


Rytuał, który opisałam jest domową wersją gabinetowego zabiegu odświeżająco - nawilżającego, wykonywany regularnie da dokładnie takie same efekty, pod warunkiem, że kosmetyki, których użyjemy będą odpowiednio dobrane do rodzaju naszej cery. Rano skóra jest gładka i mięciutka niczym pupcia niemowlaka, dodatkowo pory stają się mniej widoczne, a wszystkie efekty utrzymują się około tygodnia. Czy to dobry pretekst, by raz na 7 dni poświęcić sobie 30 minut. 

Jakie są Twoje sposoby na domowe spa? 

__________________________________
Linki do recenzji:




Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.