MobileMix 04'16 czyli kwiecień w zdjęciach.

Jaki był poprzedni miesiąc? Szalony! Raz był spokojny i przepełniony relaksem, a następnego dnia ociekał stresem i negatywnymi emocjami, o których nie będę opowiadać.


Dzisiejszy mobile mix będzie podzielony na dwie części, a to dla tego, że w sposobie prowadzenia Instagrama wprowadziłam pewne zmiany.


Standardowo zacznę od jedzenia.

Od pewnego czasu staram się by niedzielne śniadania miały w sobie coś specjalnego, chociażby sposób podania. Ostatnio upodobaliśmy sobie jajka lub tosty.

Moje grzechy jedzeniowe to McRoyal i frytki z McDonald's na które miałam ochotę już w dniu ekstrakcji zęba. Drugim chciałabym powiedzieć, że mniejszym, ale niestety nie były przepyszne placki ziemniaczane wyczarowane przez Dziadka.

AAA sezon na ogórki mało solne uważam za rozpoczęty, zjedliśmy już około kilograma. :)


Kwiecień był pełen nowości, w tym fragmencie jest ich tylko kilka. Niespodzianka od Schwarkopf, cudowne masełko schea i efekt szkła z Indigo.


Zastanawiasz się pewnie na czym polegają zmiany o których piszę od samego początku. To proste zdjęcia są zdecydowanie lepszej jakości, a oprócz tego staram się by wszystkie były na swój sposób spójne.


Nowości ciąg dalszy! W tym miesiącu królowała pielęgnacja, owszem na zdjęciach widoczny jest zestaw kosmetyków mineralnych z Annabelle Minerals, ale szczerze mówiąc nie mam przekonania do podkładu w formie sypkiej.

W najbliższym czasie możesz spodziewać się recenzji dwóch nietypowych jak na mnie produktów. Mam na myśli rękawiczkę Glov, oraz zestaw do mezoterapii mikroigłowej.


Jedzenie! Nareszcie grany był popcorn!

Możesz myśleć, że jestem monotonna, ale uwielbiam wszelkiego rodzaju pasty. Ostatnie zdjęcie to ciasto z przerobionego przeze mnie przepisu, który znalazłam na Kwestii Smaku.


Czas na relaks. Co jest lepszego od dobrej książki w towarzystwie herbaty i czegoś do pochrupania?

Czy tylko ja nie lubię myć pędzli?

Tajemna zawartość mojej kosmetyczki. Nie noszę ze sobą podkładu, pudru, perfum, mniejszej wersji mojej toaletki. Jej zawartość zawsze ograniczam do minimum.


Czego nie mogę się doczekać? Sierpnia i koncertu Rammstein, nie jestem ich 100% fanką, ale zawsze marzyłam o tym by zobaczyć ich show.

Kiedy zobaczyłam ten fotel przepadłam - jest po prostu przepiękny!

Co 2-3 tygodnie zawsze staje przed tym samym dylematem, na jaki kolor tym razem pomalować paznokcie. Ah te kobiece problemy.... :)



"Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty"

Czy muszę tutaj coś więcej mówić? Nie ma nic piękniejszego niż czas, w którym wszystko budzi się do życia.

Jeżeli chcesz być ze mną na bieżąco, zapraszam do obserwowania mojego instagrama rozmyslania_yasminelli



Jak Ci się podobają zmiany, które wprowadziłam?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.