Hydrolat? Co to takiego?|Bioline Bio Hydrolat z bławatka.

Dość często zdarza się, że kosmetyki trafiają do mnie przez przypadek, naprawdę! Nie mam tutaj na myśli paczek niespodzianek, a prezenty od znajomych czy niekontrolowane zakupy. Tak stało się w przypadku Bioline - bio Hydrolat z bławatka, odkryłam go podczas porządków w mojej magicznej szafce. Zanim jednak przejdę do mojej opinii na jego temat, opowiem Ci czym właściwie jest hydrolat. Tak naprawdę to nic innego jak „uboczny produkt pozyskiwania olejków eterycznych w procesie destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części. Podczas procesu destylacji para wodna porywa nierozpuszczalne w wodzie drobiny olejku eterycznego, a następnie po wychłodzeniu olejek jest oddzielany od wody. Pozostała woda destylacyjna, która zawiera rozpuszczalne w wodzie części składowe materiału roślinnego oraz niewielkie (0.02% - 1%) ilości olejku eterycznego to właśnie hydrolat.”


Opakowanie hydrolatów z Bioline kojarzą mi się z flakonami perfum. Matowe szkło w połączeniu z minimalistyczną szatą graficzną i plastikowym korkiem tworzą całkiem przyjemną całość. Atomizer działa bez zarzutu, rozpytla kosmetyk idealną mgiełką, dzięki czemu jego używanie jest bardzo odświeżające, a produkt jest niezwykle wydajny. Są dwie szkoły używania hydrolatów, przy obu skóra musi być czysta, ponieważ w odróżnieniu od toników nie mają one właściwości oczyszczających, a jedynie pielęgnacyjne. 
  • Rozpylenie kosmetyku na buzi odczekanie chwili i osuszenie delikatnie skóry. 
  • Rozpylenie kosmetyku na buzi odczekanie chwili i zaaplikowanie kremu na wilgotną skórę. 

U mnie zdecydowanie lepiej sprawdza się druga opcja. Musisz jednak pamiętać, by krem który nakładasz na wilgotną skórę miał wodną bazę, zapobiegnie to jego rolowaniu. 
Skład to tylko i wyłącznie Centaurea Cyanus Bio czyli nic innego jak Chaber Bławatek.
„Idealny do pielęgnacji spuchniętych i zmęczonych powiek. 
  • działa kojąco i łagodząco poprawia koloryt skóry i przywraca jej blask. 
  • łagodzi zmęczone, podrażnione podpuchnięte oczy 
  • odświeża 
  • rozjaśnia cerę 
  • działa antyseptycznie, 
  • przeciwzapalnie łagodzi, 
  • redukuje drobne podrażnienia”
Jeżeli mam być szczera nie udało mi się zaobserwować czy hydrolat rzeczywiście spełnia obietnice producenta. Jednak podczas jego używania skóra wyglądała na zdrowszą, pełną blasku. Nie jestem jednak wstanie zagwarantować Ci, że są to jego zasługi, a nie mojego kremu do twarzy.
Produkt ma jeden minus, który tak naprawdę przy bławatku jest oczywisty, hydrolat najzwyczajniej w świecie śmierdzi. Jestem pewna, że inne wersje mają przyjemniejsze zapachy, a jest w czym wybierać: czystek, dziurawiec, jałowiec, lawenda, lipa, marchew, neroli, nieśmiertelnik, oczar, pietruszka, róża damascena.

Przed wyborem konkretnej wersji, zapoznaj się z działaniem konkretnego hydrolatu, ponieważ nawet jeżeli nie dostrzeżesz jego wpływu na swoją skórę, na pewno będzie on miał na nią wpływ.


__________________________________________________
Źródło:
http://mazidla.com/kategorie-poproduktow/hydrolaty.html
http://bioline.pl/bio-toniki/11-bio-hydrolat-z-blawatka.html

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.