NEW IN: Rimmel Lasting Finish Airy Fairy 070.

Ostatnio w moje ręce coraz częściej trafiają produkty okrzyknięte mianem hitów. Jakiś czas temu była to maskara Heleny Rubinstein Lash Queen Feline Blacks. W połowie grudnia w moje ręce wpadła pomadka z Rimmel Airy Fairy.

Kilkukrotnie oglądałam ją w drogeriach, ale za każdym razem wracała na półkę. Jednak los chciał byśmy mogły się lepiej poznać. Szczerze? Nie do końca rozumiem zachwyty, ale rzucę to na barki mojego zamiłowania do ciemnych kolorów na ustach. Owszem czasem noszę jasne pomadki, ale nie czuję się w nich zbyt dobrze.

Airy Fairy jest jednym z tych odcieni, który będzie pasować prawie każdej kobiecie. Jest to subtelny  beżo - róż o lekko błyszczykowym wykończeniu, pomimo to jest całkiem trwały. Wiadomo do mojej ukochanej Impassioned z MAC, brakuje jej sporo, ale jako pomadka na co dzień daje radę. Wymaga poprawek co 3-4 godziny, ale nie jest wstanie podołać takim wyzwaniu jak obiad. Szminka ma przyjemną, może odrobinę tępą konsystencję, ale dzięki temu nie wylewa się poza kontur ust. Dodatkowym jej plusem jest bardzo przyjemny, aczkolwiek ciężko to zinterpretowania słodki zapach.
Niestety przy dłuższym stosowaniu dość mocno wysusza usta, ale może to wina niezbyt przyjemnej aury za oknem.
Jakim kolorom z tej serii powinnam się bliżej przyjrzeć? Zależy mi na kolorach o chłodnych tonach i chyba  zdecydowanie mocniejszych.


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.