Manicure Hybrydowy: Semilac 141 Lady in Grey & 093 Sliver Dust.

Uwielbiam szare paznokcie!
Niestety jest to jeden z tych kolorów, który podoba mi się tylko u kogoś innego. Od początku mojej pazurkowej przygody szarości gościły na mojej płytce raptem trzy razy. Zapomniałam o tym gdy jakiś czas temu na Facebook'u zobaczyłam zdjęcie pięknej Lady in Grey (141) w wykonaniu IdaliaStyle.pl. Poczułam wówczas jedno z najgorszych uczuć jakie dotykają czasem kobiet "aaa muszę ją mieć!"


Kolor jest przepiękny: szarość złamana fioletem o chłodnych pod tonach. Klasyczny, kremowy, bezproblemowy, dwuwarstwowiec, którego zdecydowałam się połączyć z Silver Dust (093). Efekt jaki daje jest srebrną wersją mojego ukochanego żelu Eclair Monako. Jednak zanim go kupisz musisz wiedzieć, że jego aplikacja wymaga sporej uwagi. Na emalii lubią zostawać ślady pędzelka, by zminimalizować tę przypadłość warto nakładać ją lekką ręką, jakby muskając płytkę, pędzelkiem ułożonym równolegle do powierzchni paznokcia.


Pomimo moich obaw obydwa kolory ściągają się bez najmniejszego problemu. Wystarczy odpowiednio zmatowić top coat i po około 8 minutowej randce z acetonem, lakiery praktycznie same schodzą, nic nie trzeba skrobać, ani piłować.

PS: Paznokcie są grubsze niż normalnie, ponieważ miałam na nich resztki żelu po przedłużaniu paznokci. Nie jestem fanką ściągania żelu do gołej płytki, tym bardziej, jak zmieniam tylko stylizację.

_________________________
Recenzje innych kolorów Semilac:

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.