Wakacyjne wspomnienia - Bułgaria Primorsko 2015.

Ciężko mi uwierzyć, że już minął ponad tydzień od naszego powrotu ze słonecznej Bułgarii. Cały czas żyję tym wyjazdem, słońcem i spokojem, który czerpałam pełnymi garściami. Ah jak ten czas leci...

Źródło:2

Biorąc pod uwagę, że aura w naszym kraju jest zmiana  postanowiłam choć na chwilę zabrać cię na wycieczkę do Primorsko, w którym spędziliśmy cudowny tydzień.
Jeżeli śledzisz mnie na Facebook'u/klik na pewno zauważyłaś/łeś wpis, że o mały włosy nie przegapiliśmy lotu. Na szczęście pan z naszego biura, zadzwonił do nas na czas, co pozwoliło nam dojechać na lotnisko na czas. W ten oto sposób 25.08 o godzinie 3 byliśmy już w Burgas. Po szybkiej odprawie i godzinnej podróży busikiem byliśmy już w hotelu. Początek pobytu tj. pierwsze 1,5 dnia nie było zbyt szczęśliwie, na szczęście później wszystko było na 5+, dlatego też nie będę Cię zanudzać.


Pierwszego dnia zdecydowaliśmy się na spacer po okolicy. W drodze do miasta zrobiliśmy sobie małą przerwę na pyszne piwko cytrynowo - bzowe.


Na ostatnim ze zdjęć widoczna jest słynna Galeria Portretów tworzona przez  Stoyko Gagamov.
Źródło: 1
Dwa kolejne dni spędziliśmy naprzemiennie to na plaży to nad hotelowym basenem, czerpiąc energię ze słońca i szumu morza.


Nie wierzyłaś/łeś że nie opalam twarzy, na tych zdjęciach widać to jak na dłoni. Na zdjęciach tamtejsze piwo Kamenitza, pyszne kwaśne Mojito  oraz Boza tj. lekko sfermentowany, bezalkoholowy napój z pszenicy lub prosa.
Podczas jednego ze spacerów po malowniczym miasteczku trafiliśmy do muzeum, które zostało otwarte w marcu z dotacji Unii Europejskiej. Skupia się ono na historii regionu, oraz tzw bułgarskim Stonehenge.

Beglik Tash czyli megalityczne sanktuarium Traków odkryte zostało w 2003 roku. Służyło, jako świątynia, kalendarz astronomiczny i zegar słoneczny. Eksperci twierdzą, ze odbywały się tu rytuały na część Boga Słońca i Bogini Matki Ziemi, a także na część Boga Dionizosa. Cały kompleks złożony z 16 grup głazów robi wrażenie swoją wielkością i zmusza do zastanowienia się jak ludom bez maszyn mechanicznych udało się to wszystko tak ładnie poukładać. Kamienie mają swój naturalny kształt, ale większość z nich została tu sprowadzona i w odpowiedni sposób ułożona. Istnieje również teoria, że są tworem natury. Prawdę mówiąc ciężko to ocenić ponieważ część skał swój ciężar utrzymuje na bardzo wąskich fragmentach.  Beglik Tash jest również najmłodszym, tak wielkim znaleziskiem tego typu. Wszystko za sprawą bułgarskiego komunisty Todora Żiwkowa. Tereny, na których leży sanktuarium należały do niego i były niedostępne aż do 1991 roku. Megalityczna świątynia znajduje się na polanie w środku lasu. Skały ułożone są na okręgu o średnicy 56 m.

***Znasz Bułgarię? Jaki jej zakątek najbardziej lubisz?***

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.