Nowa odsłona podkładu L'oreal True Match + KONKURS.

Producenci bardzo często ulepszają formuły swoich kosmetyków, ale czy zawsze wychodzi im to na dobre? Jakiś czas temu otrzymałam od L'oreal przesyłkę z nową wersją podkładu True Match. Początkowo podeszłam do nich (tak do nich w paczuszce znajdowały się aż trzy odcienie) bardzo sceptycznie. Zapewne pamiętasz jak 5 miesięcy temu określiłam starą wersję tego produktu mianem "podkładu dla cer prawie idealnych", jeżeli nie, koniecznie zapoznaj się z moją opinią/klik. 

Po kilku dniach rozpoczęłam wnikliwe testy. Pierwsza moja myśl ooo nie to te szybko psujące się pompki, na szczęście po miesiącu używania w egzemplarzu, który zaczęłam testować (Beige rose 3.R/3.C) dalej działa bez zarzutu. Konsystencja nowej wersji jest w moim odczuciu bardziej kremowa jakby puszysta, dzięki czemu podkład nie podkreśla suchych skórek, ani  nie wysusza. Co za tym idzie traci on miano fluidu dla skóry prawie idealnej. 

Taka jest różnica pomiędzy moim zimowym, a letnim odcieniem podkładu.

Oprócz tego podkład ma lepsze krycie. 3.R nie jest idealnym odcieniem dla mnie, ponieważ ma różowe pod tony, na szczęście kiedy położę go bardzo cienką warstwą bardzo ładnie się dopasowuje do mojego odcienia skóry. Zastanawiasz się pewnie co jeszcze odróżnia go od poprzedniej wersji? No cóż ma on znacznie więcej mikro drobinek, które pięknie odbijają światło. Nowy True Match daje satynowe wykończenie, które nie jest stabilne. Zdarzają się dni, że przez cały dzień jest idealne, a w inne dość mocno wyświeca się w strefie T.


Co za tym idzie nie sprawdzi się jeżeli masz skórę bardzo tłustą, ani podczas upałów. Wersja N czyli neutral ma beżowe mikro drobinki, a W - warm żółte. 
Jeżeli chodzi o najlepszą metodę aplikacji ta jest nie zmienna, podkład najlepiej współgra z mokrą gąbeczką bądź pędzlem typu Duo Fiber.

Reasumując, (chyba) znalazłam podkład idealny. Zerknij na fragment wpisu sprzed 5 miesięcy
 "Nigdy nie myślałam, że znalezienie podkładu spełniającego większość (bo o wszystkich nie marzę) moich wymagań będzie tak trudne. Zależało mi na lekkiej konsystencji, średnim kryciu i satynowym wykończeniu. 
Ulepszona wersja L'oreal True Match spełnia je wszystkie, a co najważniejsze nie zapycha! Używam go od ponad miesiąca i nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na moją cerę.

***
Zaciekawiłam Cie? Masz ochotę na ten podkład? 
Mam dla Ciebie dobrą wiadomość, możesz go wygrać w krótkim konkursie na blogu! 



Co trzeba zrobić by wziąć udział w konkursie?
  • Musisz być publicznym obserwatorem Rozmyślań Yasminelli.
  • Możesz być "lubisiem" na FB Rozmyślań Yasminelli
  • W komentarzu wyrazić chęć wzięcia udziału w zabawie (wystarczy: Biorę Udział) oraz odpowiedzieć na pytanie: "Moim ulubionym podkładem jest:..." Odpowiedź uzasadnij w 1-2 zdaniach.
  • Będzie mi bardzo miło, jak udostępnicie post konkursowy na Facebook'u, jednak nie jest to warunek konieczny.
  • Do wygrania jest Podkład L'oreal True Match w odcieniu N2 Vanilla.
  • Konkurs trwa do 26.09
Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Lubię jako:
Biorę udział! Moim ulubionym podkładem jest...
Post konkursowy udostępniam: (wklej dokładny link)

.
Wyniki pojawią się maksymalnie po 4 dniach od zakończenia!
POWODZENIA!
_________________________________________________________________________________

WYNIKI!


GRATULUJĘ!
Skontaktuj się ze mną mailowo: yasminella.yasminella@gmail.com w tytule wpisz Konkurs Loreal True Match, a w treści oczywiście dane do wysyłki. :)
Na wiadomość od Ciebie czekam  do środy tj 7.10.2015.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.