Metamorfoza u Kaspra Muth z Joico.

Nigdy nie myślałam, że moje włosy będą wzbudzały tak wielkie zainteresowanie. Przełom sierpnia i września był dla mnie nie tylko okresem cudownych wakacji, ale również czasem wyczekiwania na umówioną jeszcze przed urlopem wizytę u mojego fryzjera. Dzień przed wizytą miałam już ochotę napisać sobie na czole "Jutro idę do fryzjera" Każda osoba, z którą rozmawiała zwracała uwagę na moje włosy, które co prawda to prawda były w opłakanym stanie. Hmm, ale czy był sens farbować się kilka dni przed wyjazdem w ostre słońce i kilka innych czynników, które nie sprzyjają utrzymaniu pięknego i błyszczącego koloru? Moim zdaniem nie.


Dzień, w którym byłam umówiona z Kasprem był pełen  przeróżnych emocji. Z jednej strony cieszyłam się, a z drugiej czułam lekką obawę, ponieważ wiedziałam, że czeka mnie znacząca zmiana, a nie tylko odświeżenie koloru. Nasze spotkanie rozpoczęło się od krótkiej rozmowy, podczas oczekiwania na pyszną kawkę. Chwilę później mój mistrz zabrał się do pracy.


Na samym początku oczywiście trzeba było rozczesać moje loki, a jak wiadomo nie od dziś kręconych włosów nie czesze się codziennie. Jak widać na załączonym obrazku włosy były trochę przesuszone, ale czego się spodziewać po przebywaniu w 40st. upale.
W dobrym towarzystwie czas upływał mi tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy wszystkie kłaczki były pokryte farbą.


Do mojej ukochanej czerwieni dołączyła przepiękna orchidea, oczywiście oba kolorki  są z palety Joico. Po 45 minutach nadszedł czas na mycie, nawilżenie i odżywienie moich włosów, bym po chwili suszenia mogła zobaczyć efekt końcowy.


A tak efekt wygląda po kilku myciach i samodzielnej stylizacji. Mam nadzieję, że i tym razem Joico mnie nie zawiedzie i kolor bedzie dobrze wyglądał do następnego farbowania na przełomnie listopada i grudnia. Wiadomo, ze bedzie się zmieniał, ale wierze, że przy odpowiedniej pielęgnacji do następnej wizyty kolor będzie równie ciekawy jak teraz.
PS. link do zdjęć koloru z Joico po 3 tygodniach wrzucę wieczorkiem.
PS2. za jakiś czas, pojawi się wpis o pielęgnacji włosów farbowanych.


Moim zdaniem jest to mistrzostwo! Kolory płynnie przez siebie przenikają, a co najlepsze w zależności od tego jak ułożę włosy inaczej się przeplatają.
Jeżeli marzysz o metamorfozie bez obaw skontaktuj się z Kasprem. Jestem pewna, że będziesz zadowolona/y.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.