Jesienna Wishlist'a czyli czym chcę sobie umilić zbliżający się chłód.

Na pewno pamiętasz kiedy przy okazji wpisu o Wishliscie na drugą połowę roku/klik napisałam, ze tego typu posty będą pojawiały się sporadycznie. Niestety przepadłam. Wiesz jakie to przyjemne móc wykreślać/odchaczać rzeczy z listy? Nie wiem jak Tobie, ale mnie pozwala to dostrzegać i doceniać małe pozytywy, małe radości dnia codziennego.



Tym razem lista nie jest długa, skupia się na kilku bardzo potrzebnych rzeczach i kilku przyjemnościach.

jesien


1. Wielki czerwony szal w kratę marzy mi się od lat. W tym roku postanowiłam spełnić tę zachciewajkę, niestety nie będzie to proste zadanie, ponieważ zależy mi by był to szalo kocyk.
2. Długi ciepły kardigan. Odkąd w mojej szafie zagościł minimalizm, wszystkie elementy mojej garderoby staram się dobierać bardzo rozważnie. Dlatego skupiam się na jakości materiałów, co za tym idzie znalezienie wymarzonych rzeczy nie jest takie proste. Chciałabym by był do połowy uda i koniecznie szary i cieplusi.
3. Moja ramoneska powoli, powoli przestaje wyglądać tak jak powinna, a ja zaczynam rozglądać się za nową. Nie znalazłam jeszcze idealnego kroju, ale myślę, że i tym razem postawię na klasykę.
4. Czym są jesienne stylizacje bez skórzanych botków? Niestety, bardzo niszczę buty, dlatego nie inwestuje w nie zbyt dużo, jednak wcale nie oznacza, to że obuwie musi być brzydkie zobacz tylko jakie śliczności wypatrzyłam w Deichmanie.


Możesz mi wierzyć lub nie ale są to butki z działu dziecięcego. ;) Takie uroki bycia krasnoludkiem. 


Nie od dzisiaj wiadomo, że kocham hybrydy. Od ponad pół roku nie używałam klasycznego lakieru. Kolory, które mam są typowo letnie, zmiana aury za oknem to w moim przypadku również zmiana gammy kolorystycznej na pazurkach.

_________________________________________________________________________________
Masz może jakieś sprawdzone miejsca, gdzie mogłabym kupić rzeczy z mojej listy?

Jakie są Twoje jesienne plany zakupowe?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.