Mobile Mix 06 czyli czerwiec w zdjęciach.

Pierwszy raz z opublikowaniem tej notki czekałam do ostatniego dnia miesiąca. Własnie dzisiaj tj 30 czerwca udało mi się zamknąć wszystkie ciągnące się za mną od roku sprawy. Od teraz mogę spokojnie wziąć głęboki oddech i zacząć działać na nowych płaszczyznach.




Prawda jest taka, że czerwiec upłynął mi pod znakiem uczenia się do sesji, jednak nie zabrakło:

1. Kilku nowości.

- W końcu znalazłam idealny duet do dziennego makijażu ust, o którym zdążyłam już Wam wspomnieć o tutaj/klik. Im dłużej korzystam z tych kosmetyków tym bardziej jestem z nich zadowolona.
- Wielka paczucha niespodzianek ze środkami czystości i innymi łazienkowymi cudami.
- Moje ukochane Joico wyszło na przeciw posiadaczkom kręconych włosów. Wprowadzili na rynek serię do kręconych włosów.
- No i nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła 2 nowych Semilaczków.

2. Zabaw pazurkowych

- Pierwsze szponki od grudnia, cóż to za radość. Możecie nie rozumieć, ale ja kocham mieć długie paznokcie, wbrew pozorom jest mi w nich znacznie wygodniej, a co najważniejsze nie bolą mnie opuszki palców.
- Nowa zabawka do pazurkowych szaleństw -  Rapidograf! Bardzo długo zastanawiałam się nad jego zakupem. Wydawał mi się zbędny w momencie kiedy mam super pędzelek do zdobień, dziś jednak wiem że jest bezkonkurencyjny.
- W przerwie od nauki, chwyciłam za pędzelek i farby. W ten sposób do kółeczka ze zdobieniami dołączył Kubuś i Tygrysek.

3. Spotkań z przyjaciółmi.

- Nasza gromadka może już nie ma nastu lat, ale wszyscy z utęsknieniem czekaliśmy na premierę nowy Minionków.
- Po zdanej sesji czas na lody! Jednego dnia z koleżanką z roku pyszne w Warszawskiej Malinowej, a drugiego z Lubym moje ulubione Magnumki.
- Spotkania z przyjaciółmi i małą księżniczką Suzi, która upodobała sobie moją kurtkę.
- Nie ma nic lepszego niż wypad do lasu w środku miasta, czasem wystarczy 30 minutowy spacerek

3. Pysznego jedzenia.

Czy coś o tych smakołykach muszę więcej pisać?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.