Porządek co i jak? czyli dlaczego warto uporządkować swoją przestrzeń.

Nigdy nie zapomnę awantur, o bałagan w pokoju. A wy pamiętacie ten płacz i zgrzytanie zębami, kiedy zamiast bawić się  z kolegami na podwórku lub grać w gry komputerowe  (bo chyba tak teraz dzieci i młodzież spędzają czas wolny) trzeba było posprzątać w pokojach.  Z pracy na 30 min powstawała drama na pół dnia. Z biegiem lat zrozumiałam, że to nie był tylko głupi wymysł dorosłych. 

Marzy mi się kącik w takim stylu.

Wygląd naszego otoczenia ma znaczący wpływ na nasz stan psychiczny oraz wydajność organizmu. Dla mnie porządek nie wiąże się ze sterylnością czy efektem muzeum w domu.  Dla mnie ład to spokojna aura w pomieszczeniach, w których przebywamy.  Nie wiem czy wiecie, ale porządek w naszym otoczeniu wpływa między innymi na:

  • nasz spokój wewnętrzny 
  • poprawia zdolność koncentracji i efektywnej pracy
  • zmniejsza uczucie beznadziei 
  • zapobiega depresji 
Podczas porządkowania warto pamiętać tylko o dwóch rzeczach:  

  • by pozbyć się przedmiotów,  które źle się nam kojarzą - jak to mówi feng shui naładowanych negatywną energią,   
  • by nie zagrać przestrzeni nadmierną ilością bibelotów,  które po pewnym  czasie zaczną nas przytłaczać,  dominować  we wnętrzu. 
Nie ma znaczenia w jakim stylu macie urządzony dom czy mieszkanie, najważniejsze jest to byście w swoich czterech ścianach się niczym w oazie szczęścia i spokoju.
Myślicie sobie pewnie, że zwariował am,  że nie da się przecież cały czas mieć idealnie wysprzątanego mieszkania, że zrobienie generalnych porządków to katorga. 


Owszem nie da się. Jednak  w momencie,  w którym zaczniecie panować nad swoją przestrzenią, sprzątanie jej zajmie zaledwie kilka minut. Przeczytałam kilka książek o podobnej tematyce i dziś już wiem że nie wolno dać się zwariować. Autorzy nie zawsze zdają sobie sprawę z reali w naszym kraju, dlatego w szale sprzątania nie podejmujcie gwałtownych decyzji  - nie wyrzucajcie wszystkich swetrów jakie macie tylko  po to by na ich miejsce kupić 3 kaszmirowe. Takie zmiany przychodzą stopniowo. 
Na dzień dzisiejszy mogę się wam pochwalić że prawie wszystkie ubrania jakie mam pasujące do siebie wzajemnie.  Jeżeli chodzi o kosmetyki wcale nie jest gorze mam otwarty 1 tusz, korektor, cień i ze  do brwi, kredkę do oczu,  2 podkłady i różę,  paletę do konturowania.  W rankingu nie uwzgledniam jedynie szminek, ponieważ nie wyobrażam sobie posiadania 1 czy dwóch kolorów.   
W tym szaleństwie jest metoda! 

*** Co wolicie porządek czy artystyczny nie ład? ***

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.