Bieg po Casablancę.

Dam sobie rękę uciąć i to prawą, że na pewno znacie to uczucie,  ten moment kiedy w jednym ze sklepów internetowych znajdziecie coś na czego widok serce zabiło Wam mocniej,  a mózg oszalał i zaczął krzyczeć "ja chcę!".



Taki grom trafił we mnie kiedy na stronie Parfois zobaczyłam małą Casablancę. Zanim jednak podjęłam decyzję, o jej kupnie  tzn kiedy przestałam ją podziwiać, została wyprzedana. Przez klika dni lamentowałam,  aż w końcu coś mnie olśniło i zdałam sobie sprawę,  że Parfois jest również dostępne stacjonarnie.  Nie wiele się zastanawiając wybrałam się do Galerii Mokotów i kupiłam ostatni egzemplarz. 


Torebka wykonana jest z przyjemnej eko skórki, zastrzeżenia mam tylko do suwaka,  ale szczerze mówiąc za taką cenę nie będę marudzić,  ponieważ już przyzwyczaiłam się do jego obsługi. Niestety po czasie okazało się że różowe elementy szybko się brudzą, ale na szczęście łatwo je wyczyścić wilgotną szmatką. Dokonując wiedziałam , że będę ją nosić latem do prostych stylizacji.  Zmieści się w niej zeszyt A5.  Musicie jednak pamiętać,  że nie nadaje się ona do noszenia dużej ilości,  ciężkich rzeczy. 
Możecie mówić co chcecie ja ją uwielbiam!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.