NEW IN: Rowenta Brush Activ Volume&Shine

Dlaczego lubię chodzić do fryzjera? Po każdej wizycie moje włosy były miękkie i sypkie. Wiem, że w pewnym stopniu jest to zasługa użytych kosmetyków jednak znacznie większy wpływ na ich wygląd ma umiejętność odpowiedniego wyciągnięcia ich na szczotce przez stylistę.  Nigdy nie byłam wstanie powtórzyć tego efektu w domowym zaciszu, pomimo tego, że od pewnego czasu używam do stylizacji tych samych produktów co Kasper.


Już w okresie świąt Bożego Narodzenia w mojej głowie zrodził się niecny plan zakupu suszarki z obrotową szczotką. Kilka dni temu udało mi się go zrealizować. Długo zastanawiałam się nad marką i modelem , ostatecznie zdecydowałam się na  Rowenta Brush Activ Volume&Shine  (CF9320). Jako jedna z nie wielu miała wszystkie interesujące mnie funkcje w tym dwie obrotowe końcówki - szczotki o średnicach 3 i 5mm.
Na razie użyłam jej zaledwie kilka razy, ale już wiem, że nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki. Suszenie włosów zajmuje mi o połowę mniej czasu niż zwykle, są one gładkie, miękkie i sypkie, a dodatkowo znacznie mniej się puszą. Najważniejsze jest dla mnie to, że nie wyrywa i nie plącze włosów. W przypadku kiedy coś pójdzie nie tak wystarczy że włączycie na sekundę obroty w przeciwną stronę niż ta, w którą nawijałyście pasma. Nie wypróbowałam jeszcze wszystkich jej możliwości, ale to kwestia czasu.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam tego typu produkty, jeżeli macie dość ręcznego wyciągania włosów na szczotkę, a wasze włosy po takim zabiegu i tak nie spełniają waszych oczekiwań. Suszarka z obrotowymi końcówkami będzie rozwiązaniem Waszych problemów.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.