Zabiegi profesjonalne w domowym zaciszu.

Od pewnego czasu obserwuje,  coś w rodzaju trendu, by przenosić profesjonalne zabiegi pielęgnacyjne czy upiększające do domowego zacisza i nie mam tutaj namyśli usług osób prowadzących działalność mobilną.

Źródło: 1

Wszystko jest w porządku gdy wykonują je osoby posiadające rzeczywistą, a nie wyczytaną z internetu wiedzę w tej kwestii.  Moje rozmyślania w tej sprawie rozpoczęły się kiedy zaczęłam profesjonalnie zajmować się stylizacją paznokci. Większości osób wydaje się a co jest trudnego w zrobieniu hybrydy, żeli czy akryli.  Po jakimś czasie takie osoby przychodzą do profesjonalistów ze zniszczoną, przepiłowaną płytką, zespołem zielonego paznokcia, onycholizą, a nawet grzybicą. Nie zdają sobie sprawy że pod tym łatwym zabiegiem kryje się długa lista zasad, których należy przestrzegać czy też przeciwwskazań które wykluczają możliwość wykonania danej stylizacji.

Źródło: 2
Źródło: 3

Taka sytuacja tyczy się każdego profesjonalnego zabiegu pielęgnacyjnego czy też upiększającego. Ostatnio pojawiło się boom na urządzenia do wykonywania w domowym zaciszu zabiegu kawitacji  ( złuszczanie zrogowaciałego naskórka za pomocą ultradźwięków) bądź darsonwalizacji (zabieg wykorzystujący prądy wielkiej częstotliwości w celu dezynfekcji skóry). Dam sobie rączki uciąć, że producenci nie wspominają o wszystkich przeciwwskazaniach i zasadach BHP związanych z używaniem tego typu urządzeń.
Ludzie wychodzą z założenia, że to nie ma znaczenia, używają, wszystko jest ok, krzywda im się nie stała, więc będą używać dalej. Nie myślą jednak o tym, co może się stać jeżeli coś pójdzie nie tak, na przykład pęknie szklana pelota od darsonwala.
Przy takim podejściu co odważniejsi za jakiś czas będą sami na sobie wykonywać zabieg makijażu permanentnego, ostrzykiwania kwasem hialuronowym. 

Jeżeli za kilka lat zobaczę w jednej z gazet nagłówek " Maciej XXX sam wszczepił sobie bajpasy"  uwierzcie mi nie zdziwię się!


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.