Jak przełamać lęk przed fryzjerem to tylko z Kasprem Muth'em.



Na pewno pamiętacie moją nie fortunną przygodę z fryzjerem, jeżeli jednak nie zajrzyjcie tutaj/klik (Nie chodzi o koloryzację a o samo cięcie. Poprosiłam o ścięcie włosów do ramion...) Od tamtego momentu czyli gdzieś od sierpnia 2013r miałam tylko raz podcinane końcówki włosów. Z tego zabiegu tez nie byłam zadowolona ponieważ włosy były najzwyczajniej w świecie krzywo obcięte. 
Dokładnie 29 stycznia postanowiłam przełamać swój lęk, umówiłam się z Kasprem na kolejny zabieg regeneracji oraz podcięcie końcówek.  Moje włosy pokochały zabiegi regeneracji  Joico - o regeneracji na gorąco pisałam tutaj/klik. Tym razem Kasper zafundował im zabieg dla włosów osłabionych i zniszczonych, który można spokojnie nazwać regeneracją na zimno. Na początku włosy są myte szamponem z serii K-pak, potem zaczyna się jazda. Na włosy kolejno kładzione są K-pak Professional Cuticle Sealer i K-pak Revitaluxe™ w pięcio minutowych odstępach na wypłukane włosy. Efekt? Włosy są wygładzone, znacznie mniej się puszą, dużo lepiej się układają no po prostu marzenie!
Po tym zabiegu  nadszedł czas na małe cięcie, muszę się wam przyznać, że się bałam... Okazało się że nie potrzebnie! Włosy są świetnie obcięte, co  pozwala mi na bezproblemowe ich ułożenie w domowym zaciszu. Wiadomo efekt nie jest tak oszałamiający jak po wyjściu od Kaspra, ale jest w 100% satysfakcjonujący.

Pod czas wizyty u Kaspra poczułam się na tyle dobrze i bezpiecznie, że dałam się namówić na zabieg koloryzacji przy następnej wizycie tj 27 lutego - aaa już nie mogę się doczekać!
A na koniec czas na zdjęcie z mistrzem:


Szukacie fryzjera?
Zależy Wam by czuć się w jego towarzystwie, niczym z najlepszym kumplem?
Chcecie by Was wysłuchał i szczerze doradził?
Kasper Muth jest wyborem idealnym!!! - i mówię to ja bojąca się fryzjerów... ;P



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.