Czarna orchidea na ratunek skórze wokół oczu. Dermika Meotherapist.

W okresie jesienno - zimowym skóra wokół oczu (przynajmniej moja) staje się bardziej wymagającą. Z tego też powodu rezygnuje z lekkich kremów nawilżających, na rzecz tych bogatszych bardziej regenerujących. Większość z tych kremów to 40+ czy nawet 60+. Nie przejmuję się tym jednak, ponieważ nie dobieram kosmetyków do wieku, a do potrzeb mojej skóry.

Jest to pierwszy krem pod oczy jaki mam w opakowaniu typu airless. Obawiam się że ciężko będzie mi wrócić do klasycznych opakowań. Nie dość że pompka dozuje idealną ilość produktu, to takie rozwiązanie zapewnia nam higienę. Nie wiedzieć czemu estetyka opakowania, kojarzy mi się z luksusem ale na pewno nim nie jest ponieważ jest to zwykły ładnie wykonany plastik.
Konsystencja kremu jest lekko żelowa dzięki czemu szybko się wchłania, a podczas aplikacji odczuwalny jest przyjemny chłód. Podczas pierwszej aplikacji czułam lekkie napięcie skóry, jednak przy dalszym stosowaniu nic takiego nie zauważyłam. Krem nie podrażnia. Poziom nawilżenia i regeneracji skóry jest zadowalający. Jednak podczas dni kiedy często zmieniam miejsce swojego pobytu zdarza się, że nawilżenie jest zbyt małe.
Może to dziwne ale nigdy nie kupiłam tego samego kremu pod oczy dwa razy. Zapewne zależy to od tego, że nie trafiłam na ideał. A może możecie mi polecić jakiś bardzo mocno nawilżający krem w okolice oczu?

PS: Jak podoba się wam nowa stylistyka zdjęć? Wolicie takie czy na jednostajnym tle?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.