Alissa Beauté Bio Active Baobab czyli idealne serum na okres jesienno - zimowy!

Czego cera potrzebuje w okresie jesienno - zimowym? Dobrego oczyszczania, delikatnego złuszczania, a przede wszystkim silnego nawilżania i odżywienia. Ciągłe zmiany temperatury i centralne ogrzewanie są niczym zabójcy dla naszej cery. W tym roku na ratunek przyszło mi serum z Alissa Beauté.

Czego oczekuję od "zimowego" serum do twarzy, już wiecie. Czy to maleństwo się sprawdza?  Jak najbardziej!

Niestety nie udało mi się znaleźć składu tego kosmetyku, jednak inne serum z tej linii w składzie mają nie więcej niż 10 pozycji. Pośród nich nie znajdziemy żadnych śmieci!
Myślę, że siłą tego kosmetyku jest jego główny składnik czyli ekstrakt uzyskany z orzechów drzewa baobabu rosnącego w Południowej Afryce i Australii. Zawiera on dużą ilość beta karotenu, witaminy C - jest to sześciokrotnie więcej niż w pomarańczach, aminokwasów oraz kwas tartarowy. Serum ma formę olejową, z tego powodu używam go tylko i wyłącznie na noc. Stosuję go zgodnie z zaleceniami producenta tj. nakładam niewielką ilość na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu wmasowywuję do wchłonięcia po czym nakładam krem. Czasem stosuję go również solo. Niezależnie od metody aplikacji skóra rano jest nawilżona, miękka i znacznie bardziej elastyczna. Po jego użyciu mam ochotę non stop dotykać mojej twarz, jest ona niczym "pupka niemowlaka". Zapach w przypadku tego produktu jest kwestią sporną. Dla mnie jest obojętny, dla innych jest nie do zniesienia; jest to pudrowa słodka woń.


  
Początkowo to 15 ml opakowanie wydawało mi się niezwykle malutkie, jednak z czasem okazało się że kosmetyk jest niezwykle wydajny, a to dzięki szklanej pipecie, która pozwala dokładnie odmierzyć ilość potrzebną na jedną aplikację - 3-4 krople. Myślę, że ta pojemność spokojnie wystarczy mi do wiosny, a wtedy kto wie może skuszę się na inne serum z Alissa Beauté - tym razem na bazie wodnej.

***
ZAPRASZAM NA KONKURS!
Zgłaszać możecie się do jutra do godziny 00:00 :)

13 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie. Gdzie można je kupić i w jakiej jest cenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupić je możesz np na stronie dystrybutora: http://www.biolonica.pl/ w cenie z tego co pamiętam 75 zł

      Usuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie :) Fajnie, że jest tak bardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie duża zawartość witaminy C. Wygląda przekonująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. 75 zł to jeszcze nie koniec świata jeśli okazałoby się skuteczne :-). Ciekawe kwasy mozna w nim znalezc, nawet nie słyszałam o takim :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie czytałam o oleju z baobabu, ciekawa jestem, z czego zrobiono to serum. Też lubię witaminę c w kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawie, muszę się temu bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olej z orzechów baobabu - brzmi ciekawie. Chętnie przyjrzę się temu serum.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba otworzę i użyję, bo póki co tylko wąchałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadza się - Brawo za wydajność :D Uwielbiam ten produkt, cudownie się wchłania i naprawdę nawilża <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie, pozwalam sobie wkleić skład Serum Baobab. Faktycznie znajduje się ono nie na słoiczku, bo jest mało miejsca, ale na zbiorczej ulotce, dotyczacej wszystkich serum Alissa Beaute.
    Baobab: helianthus annus seed oil, prunus amygdalus dulcis oil, adansonia digitata fiut oil, bht, parfum, benzyl benzoate, linalool, amyl cinnamal, hydroxycitronellal, geraniol, butylphenyl methylpropional, benzyl alcohol, cinnamyl alcohol, isoeugenol, citronellol, eugenol
    Zachęcam do poznania pozostałych produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam tej firmy ale właśnie przeglądam ich stronę i chyba wiem w jakie serum zainwestuje, dzięki :) trza tylko nastawić się na nadszarpnięcie budżetu z tego co widzę. wierze jednak że w serum warto zainwestować więcej.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.