Ulubieńcy #2: Bath&Body Works, Full Mellow, La Roche Posay,Organique, Sylveco.

Upłynęły kolejne  miesiące, a z torby z denkami zaczyna się wysypywać, co za tym idzie nadszedł czas na ulubieńców. Przypomnę tylko, że w moim wydaniu ulubieńców wybieram z pośród produktów, które zużyłam do cna.


1. Bath & Body Works żel antybakteryjny o zapachu Twilight Woods. Od momentu kiedy poznałam te żele, nie rozstaje się z nimi. Mam nadzieję, że swoje zadanie spełniają faktycznie w 99%. Wiem, że mogłabym kupować inne żele o większych pojemnościach, jednak te są jedynymi, które nie wysuszają mi dłoni. Dlaczego ten jeden pojawił się w ulubieńcach? Bo UWIELBIAM ten zapach.

2. Full Mellow Raspberry Kiss - peeling do ust. Niestety nie udało mi się zużyć całego kosmetyku przed upływem jego terminu ważności. Świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że nie używam tego typu produktów zbyt często. Pomimo to pokochałam ten konkretny peeling. Jego zapach, wygląd, smak i działanie, są bezbłędne. Sprawiają, że każde użycie jest przyjemnością.

3. La Roche - Posay Effaclar Gel Moussant czyli oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej. Na zdjęciu widzicie 15ml próbkę. Miałam takich próbeczek kilka jak nie kilkanaście. Jest to jeden z niewielu produktów myjących do cery tłustej, który nie wysusza, suchych partii mojej twarzy. W sytuacjach kryzysowych  świetnie radził sobie ze zmywaniem makijażu.

4. Organique Eternal Gold | Złoty Balsam odmładzający do ciała. Zdecydowany ulubieniec lata, którego musiałam zużyć teraz, ponieważ ma on tylko 6 miesięczny termin przydatności. Na szczęście świetnie się sprawdzał jako balsam po depilacji nóg. Skóra była gładka, ukojona. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj/klik

5. Sylveco Hibiskusowy tonik do twarzy. Był to mój pierwszy tonik o naturalnym składzie. Zaczęłam go używać w szpitalu i po powrocie z niego. Po obecności tam moja skóra zawsze wymaga ratunku. Jest wysuszona, zanieczyszczona, papierowa. Ten tonik oprócz przywracania pH skóry do normy, był świetnym początkiem dla zabiegów nawilżających. Pełna recenzja i moje achy i ochy są tutaj/klik. 

***
Jakie kosmetyki w ostatnich miesiącach podbiły Wasze serca?

18 komentarzy:

  1. zaciekawiałaś mnie tonikiem do twarzy Sylveco

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam i lubię tonik hibiskusowy Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling do ust Full Mellow sprawdza się u mnie rewelacyjnie, ale obawiam się, że też nie zdążę go wykorzystać przed upływem terminu ważności. Natomiast tonik Sylveco koniecznie muszę kupić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ten żel z LRP też bardzo przypadł do gustu. Dokładnie oczyszcza, a nie przesusza twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię te małe żeliki z BAth&Body Works:0. Cudne sa i łądnie wyglądają. Mam jeden.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny kosmetyk z Sylveco który chce mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tonik z Sylveco uwielbiam, bardzo miło mnie zaskoczył, podobnie jak peelingi do ust z Full Mellow :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tonik muszę koniecznie wypróbować, a żele antybakteryjne B&BW ogromnie lubię. Ich zapachy są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tonik uwielbiam - jest zdecydowanie moim ulubieńcem :)
    Dodaje do obserwowanych, chyba już od pół godziny czytam Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dużo słyszałam o tym toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dawno nie miałam okazji używać kosmetyków Sylveco, ale jestem coraz bardziej ciekawa co mogłabym w ich ofercie znaleźć dla siebie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tonikiem Sylveco się nie rozstaję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nic nie miałam w powyższych mazideł..;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem bardzo ciekawa zapachu tego żelu antybakteryjnego :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.