BLOGERZE nie daj się rolować!

Kilka może kilkanaście dni temu przelała mi się czara goryczy. Wszystko zaczęło się po obejrzeniu jednego z filmików Mademoiselle Zu. Zdałam sobie sprawę z tego, że w pewnym sensie zaniechałam walczenia o własną markę. Współpracuję z wieloma firmami jednak z jedną z nich na zasadach barterowych tylko i wyłącznie przez sentyment do niej. Okazało się jednak, że była to jednostronna emocja.

Źródło/klik

Ten krótki wstęp, miał uświadomić Wam oraz mnie po raz kolejny, że w dzisiejszym świecie nie warto kierować się sentymentami, ponieważ nimi nie nakarmi się rodziny, ani nie zapłaci się rachunków. 
Na początku, dla każdego z nas blogowanie było tylko i wyłącznie pasją. Po pewnym czasie, niektórym zapala się w głowie lampka: czemu by nie połączyć pasji z pracą? Często wydaje się że jest to bardzo trudne, o tuż wcale nie wystarczy być konsekwentnym i nie bać się mówić o własnych warunkach i oczekiwaniach.
Wspomniane wyżej wydarzenie, opierało się na wymaganiach firmy w stosunku do mojej osoby, wiązały się jednak ze współpracą dwutorową nad jednym z projektem. Koniec końców okazało się, że ja wykonałam swoją część, a druga strona zrobiła to, ale na odwal się. W tym właśnie momencie mój sentyment prysł. Bez wahania napisałam o swoich oczekiwaniach. Okazało się jednak, że ta firma jest dobra tylko i wyłącznie w stawianiu warunków i wymagań. Nie jest nawet przygotowana na spełnienie oczekiwań drugiej strony. Owa współpraca zakończyła się po wymienieniu 3 maili.

Jaki morał płynie z tej historii?
Trzeba cenić swój czas i pracę! Wszystko trzeba zaplanować i realizować z głową pełną rozsądnych myśli. Nie warto się bać!

16 komentarzy:

  1. nie wiem o co chodzi, szczerze to coraz bardziej mam dość tego świata blogowego, my owszem mamy się wywiązywać terminowo ale gdy chodzi o krok ze strony firmy to można czekać i półtorej miesiąca na nędzną wiadomość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie wiesz jak właśnie na temat piszesz :)

      Usuń
    2. A to nie wiedziałam że o to chodzi. Filmik daje do myślenia.

      Usuń
  2. Mnie tez wkurza takie podejscie do blogerek, ze polasi sie na byle co i mozna rzucac ochlap ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie okłamujmy się niestety jest to efekt tego że jest bardzo dużo tych łasych blogerek

      Usuń
  3. No cóż, ja ostatnio dostaje sporo różnych propozycji współprac. Jak tylko zaczynam stawiać jakiekolwiek warunki to firma natychmiast milknie i kontakt się urywa. Miałam tak ostatnio- Pani napisała uprzejmego maila z pytaniem o współpracę, ja się dopytałam co i jak, Pani zaproponowała mi zestaw kosmetyków, ja się grzecznie zapytałam czy nie ma możliwości, aby część tych kosmetyków z proponowanego zesatwu zamienić na inne, ponieważ akurat mam zapas tego typu produktów i muszę o zużyć, poza tym nie chcę ciągle pisać o jednym i tym samym...i kontakt się urwał :/ Płakać nie będę, bo zapasy mam duże, dziwi mnie tylko takie dziwne podejście firm do blogerów. Niby chcą reklamy, ale tylko na swoich warunkach, a ty blogerze nie waż się odezwać bo będziesz miał figę z makiem a nie współpracę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takich przypadkach już nawet nie wspominam :P

      Usuń
  4. prosty przykład, znana firma chce podjąć współpracę z moim blogiem, pytają o warunki, określiłam co chcę dostać, nie były to wygórowane rzeczy, kontakt prysł

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się z Tobą całkowicie, z czasem chyba większość blogerek jest bardziej świadomych, że za krem do rąk nie opłaca nam się robić dobrze wielkim markom... z resztą ile my tych kremów potrzebujemy? Ale pojawią się kolejne blogerki, chętne. I interes się kręci a blogosfery nikt nie szanuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jakby na to nie patrzeć dla części z nas to dodatkowy etat, a zawsze się znajdą takie osóbki które "niszczą rynek"

      Usuń
  6. Dobrze, że szybko zweryfikowałaś markę. Osobiście zawsze stawiam warunki zaraz na początku, dzięki czemu od razu wiem z kim mam przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczko wcale nie tak szybko współpracowałam z nimi przez rok może półtora, na zasadach tak jak napisałam czysto barterowych i dopiero teraz takie kwiatki wyszły.

      Usuń
  7. Zgadzam się z Tobą w 100% :) nie ma co się bać pisać czego się oczekuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety w Polsce marki kosmetyczne cały czas nie rozumieją, że blogowanie wymaga ciężkiej pracy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Potraktuj to jako doświadczenie, które będzie rokować na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.