Zmienny ulubieniec...|Krem do twarzy Eveline Argan & Goat's Milk.

Czasem zdarza się, że jakiś kosmetyk swoim działaniem podbija nasze serce, jednak po pewnym czasie okazuje się że nie możemy go używać, ponieważ robi nam krzywdę. W moim przypadku tak stało się z kremem do twarzy Eveline Argan & Goat's Milk przeciwzmarszczkowym, wygładzającym.



Pudełeczko swoją jakością ani estetyką nie powala, ale czego  wymagać od kremu za 15 zł. Zapach również nie był idealny, jak dla mnie był nieco zbyt chemiczny. Początkowo sprawdzał się u mnie świetnie. Dobrze nawilżał, wygładzał buzię, a co najważniejsze był świetną bazą pod makijaż. Niestety po ponad miesiącu codziennego używania nie wiem czy zaczął mnie uczulać czy po prostu zapychać, a szkoda bo bardzo lubiłam efekt jaki dawał.  Konsystencja kojarzyła mi się z kremem budyniowo - maślanym do ciast.


Zdarzyła się Wam kiedyś taka sytuacja, że po ponad miesiącu regularnego używania kosmetyk nagle zaczął robić Wam krzywdę?


9 komentarzy:

  1. Nie miałam kremiku, ale z tej serii mam teraz mleczko do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta cala seria arganowa od eveline to nie wypal :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to pierwsza rzecz której używam z tej serii.

      Usuń
  3. Kremy w złotym opakowaniu są przeznaczone głównie dla kobiet powyżej 40-50. roku życia, także trzeba uważać, co się kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest akurat dla 30 latek. Szczerze Ci powiem, że nie zwracam uwagi na to co pisze producent 20+,40+ czy 60+ dla mnie ważniejszy jest skład produktu. Moja cera bardzo lubi raz na jakiś czas kuracje kosmetykami o silniejszym składzie. Jednak bardzo często nie jest to silniejszy skład a po prostu bardzo dobre nawilżenie.

      Usuń
  4. oj zdarzyło, że zaczął uczulać/zapychac dopiero po dłuższym czasie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też niestety miałam sytuację, że po pewnym czasie kosmetyk zaczął mi szkodzić. w moim przypadku prawdopodobnie to było spowodowane przywyczajeniem się skóry, a szkoda, bo kilka naprawdę lubiłam, a używać ich już nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten krem w wersji na noc i był świetny - nawilżał i odżywiał. Zużyłam całe opakowanie bez najmniejszej krzywdy. Może wesrja na dzień zawierała parafinę i ona Cię zapchała? Niestety Eveline czasem tak robi. Kiedyś jeszcze go kupię.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.