Zegarek | Czy warto zainwestować?

    Przez wiele lat zegarek był dla mnie zbędnym gadżetem. Wychodziłam z założenia, że mam telefon i to mi wystarczy. Jednak wszystko się zmieniło gdy zaczęłam pracować, bądź pojawiać się w miejscach, w których wyjęcie telefonu jest po prostu źle widziane. Wtedy też postanowiłam kupić zegarek z Genevy. Wówczas nie chciałam inwestować większej kwoty, ponieważ nie wiedziałam czy będę regularnie go nosić.

    
    Po ponad roku Geneva stała się nieodłącznym elementem mojego codziennego (chciałoby się powiedzieć stroju, ale w moim przypadku to za mało) życia. Nie wyobrażam sobie dnia na mieście bez zegarka na ręku. Owszem zdarzają dni kiedy zapomnę go założyć, ale wtedy łapie się na tym, że chcę sprawdzić godzinę a nie mam jak. Pomimo to, że bardzo polubiłam się ze srebrną Genevą zaczynam dostrzegać jej minusy. Bransoleta jest już dość mocno porysowana, ale na szczęście nie ściemniała. Myślę, że to zasługa surowców z których została wykonana - stal nierdzewna i metal oksydowany. Oprócz tego jakiś czas temu zaczęło mi w nim brakować wodoszczelności.  Te dwa elementy skłoniły mnie do rozmyślań nad zakupem nowego, lepszej klasy zegarka.  Chwilowo waham się jeszcze pomiędzy:


    Jeżeli obawiacie się że nie będziecie nosić zegarka regularnie, bądź ma to być wasz pierwszy polecałabym kupno jakieś tańszej opcji, bez takich udogodnień jak datownik czy wodoszczelność. Jednak jeżeli tak jak ja nie wyobrażacie sobie życia bez niego, poszukajcie takiego modelu, który będzie spełniał wszystkie wasze wymagania. 


Źródło zdjęć: www.fossil.com

42 komentarze:

  1. Widzę, że też masz zegarkowy miesiąc :) Ja staram się wybierać zawsze zegarki z datownikiem(zawsze zapominam który mamy dzień miesiąca). Wodoszczelność jest dla mnie też dość ważna bo często nie zdejmuję zagarka od rana do wieczora.
    Jeżeli miałabym wybierać pomiędzy tymi trzema Fosilami to wybrałabym środkowy, potem ten z prawej i na końcu z lewej :) Środkowy wygląda bardzo klasycznie i jest prosty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, a zresztą to że noszę się z zakupem to sama wiesz już od jakiegoś czasu :)

      Usuń
  2. Do zegarka człowiek szybko się przyzwyczaja. Ja się czuję dziwnie, gdy nie mam założonego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mogę powiedzieć dokładnie to samo :)

      Usuń
  3. W zeszłym roku zainwestowałam w Timexa i jestem bardzo zadowolona (swoją drogą całkiem podobny do nr 1 z trójki Fossil z tym, że dodane jest delikatnie złota w bransolecie). Także nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez zegarka, dlatego wiedziałam, że jak wydam więcej to i tak zakup rozłoży się na kilka lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę o tym w tej samej kategorii.

      Usuń
  4. Miałam okres, że nosiłam często, teraz leżą sobie w pudełku i czekają na lepsze czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję, że do zegarka musiałabym się dłuuugo przyzwyczajaąc, także narazie wystarczy mi telefon :)
    zrealizowacmarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny zegarek, marzy mi się od dawna taki ale na razie muszę się zadowolić moim 8-letnim staruszkiem, który mimo upływu lat nadal działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załóż sobie słoiczek i wrzucaj do niego jakieś dorobniaki czy raz w miesiacu 10 zł i uzbierasz :)

      Usuń
  7. Ja cały czas do zegarka nie potrafię się przyzwyczaić. Jak mam coś na ręce to mi przeszkadza. A szkoda, bo strasznie podobają mi się takie surowe męskie modele na metalowych bransoletach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np nie noszę zegarka na lewej ręce a na prawej. Na lewej mi przeszkadza:)

      Usuń
  8. Nie znam osób które były by tak zaaferowane w temacie zegarków. W sumie od kilku lat wstecz chciałam mieć zegarek,ale wszyscy w około twierdzili,że to zbędny gadżet który w tych czasach jest niepotrzebnym wydatkiem. Ja mimo tego zdecydowałam się takowy posiadać, podobnie jak autorka nie chciałam zbędnie wydawać pieniędzy i kupiłam pierwszego malucha ze stali nierdzewnej w butiku s.i.x za 80zł ,mam go już od ponad 3 lat i uważam,że jest bardzo potrzebny. zmieniłam tylko bransoletkę na skórzany pasek, działa jak trzeba jest wygodny i niezwykle elegancki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaaferowane? Ale o co chodzi?

      Usuń
    2. Miałam na myśli zainteresowanych, ludzie których znam którzy by jakimś cudem juz kupili ten zegarek wybrali by go w pierwszym lepszym sklepie patrząc jesli już to na cenę,zaaferowani - przejęci czymś.

      Usuń
  9. Ja traktuję zegarki jak biżuterię i noszę raczej okazjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od zawsze lubiłam nosić zegarek, pamiętam, że kiedyś nie wyobrażałam sobie, jak ludzie mogą patrzeć tylko w telefon a nie mieć zegarka ;p
    na 18stkę dostałam zegarek DKNY, od razu stał się moim ulubieńcem <3
    z tych co się zastanawiasz podoba mi się pierwszy od lewej

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja podobnie jak ojciec lubię drogie zegarki. Ale poza oczywistością o nazwie czasoodmierzacz pełnią też rolę biżuterii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda na chwilę obecną jest tyle pięknych modeli.

      Usuń
  12. Chyba nigdy nie miałam zegarka, który nosiłabym na codzień :P Obecnie posiadam dwa kolorowe, które noszę tylko w lato bo pasują mi do stylizacji, a i tak łapię się na tym, że jak chcę sprawdzić godzinę to wyjmuję telefon :P aaa i przepraszam za nachalny spam ( tak wiem, sapamowanie jest złe i fuj :P) ale jako początkująca jakos muszę sobie radzić :P Zapraszam na http://dzikamoda.blogspot.com/, koszulki i gadżety z oryginalnymi nadrukami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dostałam z Elixy, właśnie ze stali nierdzewnej i dopiero ostanio ucierpia przy milionowym spadku na płatyki - poszło mi szkieło. I tera już 3 tydzień jestem bez zegarka i jakoś mi tak lekko na dłoni i czegoś brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co Ty robisz z zegarkiem, że ląduje on na płytkach?

      Usuń
  14. Mi ostatnio sen z powiek spędzają zegarki DKNY a jak pewnie wiesz kocham Majkele i zostaną jeszcze długo ze mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ładne, ale moim zdaniem straciły swoją unikalność.

      Usuń
    2. możliwe, ale ile znasz osób które mają taki zegarek, ja ledwo 3 :)
      Może o 3 za dużo

      Usuń
    3. Osobiście znam 7 więc już więcej niż 3 xD dodajmy do tego cały buum MK takich osob jest sporo.

      To nie jest to że ja neguje MK czy coś takiego, nie nie oto chodzi. Tylko osobiście bym się źle czuła mając zegarek czy torebkę którą ma co któraś osoba. No chyba żeby to traktować w kategorii elitarnego klubu :P :P

      Usuń
    4. MK nie jest luksusem od pewnego czasu moim zdaniem. Marka zrobila dobry marketing, dwa razy w roku mają ekstra wyprzedaże na ktòrych można kupić min.pĺaszcze za niecałe 300zl. Cena jak w zarze a jakosc lepsza 100x. ;) w stanach MK to tak jak u nas massimo dutti. Szalu nie ma :)

      Usuń
  15. A mnie jakos zegarkie nie kreca, jedynie jako ozdoba :P

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja uwielbiam zegarki i kilka już mam w swojej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja choruję na ten http://www.thewatchquote.com/No_9972.htm

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dziecka noszę zegarek, jak go nie mam, to brakuje mi go bardzo.
    Obecnie noszę Casio wyglądający jak środkowy ze zdjęcia lub złoty z białym paskiem nibyKors marki Jordan Kerr http://dimg.dillards.com/is/image/DillardsZoom/03983778_zi_white_gold?$c7product$

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zegarki uwielbiam, to moje uzależnienie zaraz po butach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja noszę zegarek ale jak sprawdzam godzinę to i tak patrzę na telefon ;) zapraszam do siebie. Co powiesz na wspolna obserwacje? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  21. kochana... mam problem,bo na moim zwyklym laptopie Twoje zdj na str glownej sa duzo za duze, wrecz jakby cos bylo popsute. czy to tylko u mnie tak? mademoiselle zu

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ostatnio nie noszę zegarków, bo godzinę sprawdzam w komórce. Taki znak czasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam swój ukochany zegarek i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez zegarka;]

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.