***Zaczytana Yasminella***

Przyszedł czas na kolejną odsłonę zaczytanej. W od ostatniego wpisu tego typu przeczytałam nie co więcej książek niż 3, ale  pomimo to opowiem o wszystkich.





1. Dominque Loreau "Sztuka prostoty"
Zawiodłam się. Tyle dobrego naczytałam/nasłuchałam się o tej książce. Moim zdaniem w większości jest to zasługa dobrego marketingu, a może to nie jest pozycja dla mnie... Sama nie wiem... 
Podzielona jest ona na trzy części: 1. Materializm i minimalizm 2. Ciało 3 Umysł. W moim odczuciu najciekawsza  i najbardziej motywująca jest 1. Po jej przeczytaniu faktycznie wprowadziłam kilka zmian w moim otoczeniu, co przyczyniło się do podniesienia komfortu i estetyki pomieszczeń. Dwie kolejne są napisane znacznie cięższym wręcz poradnikowym językiem.
Z całej serii "Sztuka..." mam ochotę przeczytać jeszcze "Sztuka minimalizmu w codziennym życiu" Wydaje mi się że będzie idealnym rozwinięciem 1 części.


2. Katarzyna Michalak "Ogród Kamili" i "Zacisze Gosi"
Jest to moja ulubiona autorka zaraz po Januszu L. Wiśniewskim. Staram się czytać każdą z jej książek, jednak w pewnych odstępach czasowych, ponieważ jeżeli przeczytam więcej niż dwie pozycje pod rząd zaczynam dostrzegać pewne schematy w jej powieściach. Prawie każda pozycja jest literaturą typowo kobiecą, dość lekką i przyjemną.


"Ogród Kamili"

"Kamila marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie. 



Jednak los nie jest dla niej łaskawy. Ukochany mężczyzna niespodziewanie znika, zostawiając za sobą pustkę, ból i tajemnicę, zamiast domu jest małe mieszkanko, a ogród kwitnie tylko w wyobraźni. 

Kamila, bliska utraty nadziei, że kiedyś i dla niej zaświeci słońce, otrzymuje niespodziewany dar od losu. Przedwojenna willa z uliczki Leśnych Dzwonków jest miejscem, o jakim marzyła. Zupełnie jakby ktoś czytał jej w myślach… " ( opis pochodzi ze strony lubimyczytac.pl)

Kiedy przeczytałam ostatnią stronę poczułam wielki niedosyt, było to dla mnie nie możliwe, by książka mogła się skończyć w taki sposób... Dlatego bez chwili zastanowienia otworzyłam "Zacisze Gosi". ( Te dwie pozycje uratowały mnie podczas pobytu w szpitalu. Kamilę przeczytałam niemal ciurkiem, a z Gosią zarwałam noc)

"Zacisze Gosi"
"Kiedy Kamila zamieszkała w przedwojennej willi z pięknym różanym ogrodem, poczuła, że wreszcie uśmiechnęło się do niej szczęście. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zaczęło się układać: odnalazła swoje miejsce na ziemi, poznała wspaniałego mężczyznę, a z sąsiadką, Gosią, połączyła ją prawdziwa przyjaźń.



Jednak los jest przewrotny i nad przyjaciółkami z uliczki Leśnych Dzwonków znów zbierają się czarne chmury.
Związek Kamili z Łukaszem zostaje wystawiony na poważną próbę. Do Gosi zaś nieoczekiwanie powraca przeszłość.  I jaką rolę w jej życiu odegra Jakub, którego mroczną tajemnicę poznaje Kamila?  ( opis pochodzi ze strony lubimyczytac.pl)


Jest to druga książka tej autorki, której zakończenie czytałam przez łzy. Najzwyczajniej w świecie nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Nie zdradzę co się stało, o nie musicie przeczytać same.





3. Kerrelyn Sparks "Wampiry wolą szatynki"
Czy ta pozycja kogoś dziwi?  Jest to 3 część cyklu "Miłość na kołku". Kolejna, która bardzo przypadła mi do gustu, nie tylko dzięki poczuciu humoru autorki, ale również historii, którą przedstawia.


"Dobry wampir to martwy wampir. To motto nieustraszonej pogromczyni wampirów – do czasu gdy spotka najbardziej seksownego nieumarłego w swojej zabójczej karierze.


Serce Angusa MacKaya z pewnością zabiłoby szybciej na widok Emmy Wallace, gdyby nie to, że zatrzymało się na zawsze pięćset lat temu. A teraz Angus może spodziewać się tylko, że wybranka potraktuje je dość brutalnie – Emma to pogromczyni wampirów, najlepsza w swoim fachu. Angus by ujść z życiem, musi ją przekonać, że mają wspólnego śmiertelnie niebezpiecznego wroga. W tym celu zamierza wykorzystać swój niesamowity nieodparty urok…" ( opis pochodzi ze strony lubimyczytac.pl)

W moim odczuciu najważniejszym aspektem w tej historii oprócz nienawiści Emmy do wampirów jest fakt, że Angus jest szkotem z krwi i kości, który pomimo upływu lat nosi kilt tak jak należy, dlaczego o tym wspominam? Z tym faktem wiąże się bardzo śmieszne przyzwyczajenie głównego bohatera, jeżeli jesteście ciekawi jakie sięgnijcie po tę książkę. 

***

Znacie którąś z tych książek?

7 komentarzy:

  1. Znam Sztukę Prostoty, kupiłam ją mamie na prezent i wiem, że była nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja słyszałam o Sztuce Prostoty. Natknęłam się na różne opinie o niej, jest ona gdzies tam na mojej liście "do przeczytania", ale zdecydowanie nie jest to mój priorytet i mi się z nią nie spieszy. O reszcie nie słyszałam, ostatnio gustuję w nieco innych tytułach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie pierwsza pozycja i na pewno po nią sięgnę w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sięgnę po "Ogród Kamili". Część historii jakoś zadziwiająco mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sięgnęłabym po książki K. Michalak ;) Sporo pozytywnych opinii o nich czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam "Ogród Kamili", mi sie podobała

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.