***Zużycia czerwca 2014***

Aaaaa zapomniałam zrobić zdjęcia zbiorowego...

Udało mi się wrócić do systematycznego zużywania kosmetyków. Szczere mówiąc nie wiem od czego to zależy, najważniejsze, że jakoś to idzie.


W tym roku wiosny praktycznie nie było, co za tym idzie nie miałam jak złapać pierwszych promieni słońca. Na szczęście miałam jeszcze pół butelki balsamu brązującego z Lirene/klik, uchroniła mnie ona przed chodzeniem w krótkich spodenkach z białymi nogami. Możecie mówić mi co chcecie, ale ja nienawidzę białych aż przezroczystych nóg w krótkich spodenkach lub spódniczkach. 
W końcu udało mi się zużyć mały balsamik z Bath & Body Works z zeszłorocznej letniej kolekcji limitowanej. Używałam go i używałam i końca nie było widać a to dla tego, że używałam go bardzo nie regularnie ponieważ niezbyt podobał mi się jego zapach.


Pamiętam jak jakiś czas temu był wielki bum na mydła Blubel z Ziaji. Nie pamiętam już czy sama je kupiłam czy dostałam, jednak wiem, że nigdy więcej po nie nie sięgnę. Owszem pachnie ładnie jednak zapach znika już pod czas mycia, a oprócz tego bardzo słabo się pieni.
Gommage Scrub to chyba mój pierwszy pełno wymiarowy kosmetyki z Yves Rocher. Szczerze mówiąc nie wiem czemu nie napisałam jego pełnej recenzji. Miał sporo całkiem ostrych drobinek, a do tego pachniał tak bardzo odświeżająco, jakby cytrynowo.


Taki sobie średni płyn micelarny z Green Pharmacy/klik, którego koniec końców wykończyłam do mycia pędzli.
Dwa produkty z Dermedic Hydrain 3 Hialuro. Zarówno serum/klik jak i żel/klik zasługują na miano ulubieńców ostatnich miesięcy, ale jako że takich notek nie piszę, oficjalnie nie otrzymały tego tytułu.
Mój ulubiony krem na naczynka z Iwostin Capillin/klik Może się wydawać, że zużywałam go bardzo długo, pamiętajcie jednak, że kremów tego typu używam tylko na policzkach.
No i nadszedł czas na bubel, o którym notka pojawi się za jakiś czas. Jest to krem BB z Bandi. Jak widzicie do kosza trafi nie zużyty kosmetyk, ponieważ nie wyobrażam sobie oddać go nikomu z moich bliskich.


Silikonowa bomba dla moich włosów z Gliss Kur/klik, raz na jakiś czas funduje im taką przyjemność. Odżywka z Balea do włosów farbowanych, za jakiś czas pojawi się pełna recenzja, nie bójcie się nic nie ujdzie mojej uwadze, ponieważ mam drugie opakowanie:) Psss wiecie że udało mi się kupić szampon i odżywkę z tej serii w Warszawie...
Świetny szampon z Macadamia, dawno nie miałam tak dobrze oczyszczonej skóry głowy, bez przesuszenia włosów.
Nie wiem już które to moje opakowanie tej odżywki bez spłukiwania 4-6 nie mam zielonego pojęcia.


Tym razem zamiast antyperspirantów w sprayu, dwie kuleczki. Raz na jakiś czas lubię taką odmianę. 


Dwie dobre aczkolwiek bardzo krótko żyjące  maskary z Lumene/klik. Po jakiś 3 tygodniach zaczęły mnie od nich piec oczy, a taka przypadłość w moim mniemaniu jest równoznaczna z kierunkiem kosz.


Olejek z czarnuszki, o którym pisałam wieki temu. Używałam go do twarzy, świetnie radził sobie ze stanami zapalnymi a dodatkowo dobrze nawilżał skórę. Oprócz tego świetnie sprawdzał się przy olejowaniu włosów, jednak jak wiecie od bardzo dawna nie robię tego regularnie więc ciężko mi powiedzieć, czy naprawdę działał.

32 komentarze:

  1. Ciekawa jestem jak sprawdziłoby się u mnie serum Dermedic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz spróbować żeby się dowiedzieć :)

      Usuń
  2. Też bardzo polubiłam serum z Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie blubel sprawdzał się super, a odżywka z Gliss Kur to mój ulubieniec od dłuuuuugiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gliss kur kupuje naraz na jakiś czas ale wmiare regularnie :)

      Usuń
  4. mam ten balsam brązujący z lirene ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest fajny, ale polecam nakładać go w rękawiczkach

      Usuń
  5. Dermedic budzi moje zaufanie, lubię tę markę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, kiedyś tylko jeden produkt od nich mi się nie sprawdził

      Usuń
  6. zaciekawiłaś mnie tym peelingiem z yr, jakoś nigdy nie zwrócilam na niego uwagi.. a uwielbiam ich kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze wiedzieć że micel green pharmacy słaby bo zastanawiałam się nad zakupem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest do końca taki zły jest po prostu średni

      Usuń
  8. Udane denko :) Miałam ten balsam brązujący, ale do jasnej karnacji i nie spisał się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie ponoć ten do jasnej się nie sprawdza :)

      Usuń
  9. Jeszcze nie zaczęłam używać tuszy z Lumene, ale już się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez bodajże 2 miesiące były ok, potem zaczęły psocić.

      Usuń
  10. Gratuluję zużyć :) Zaciekawił mnie ten szampon Macadamia, miałam od nich olejek i był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas pojawi się jego recenzja. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas pojawi się jego recenzja. :)

      Usuń
  12. Właśnie dziś zastanawiałam się nad kupnem pilingu z Yves Rocher, szkoda, ze jednak nie wziełam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam nic z twoich zużyc ...no może kiedyś Gliss Kura

    OdpowiedzUsuń
  14. spore denko a ja nic z tych produktów nie miałam, ja nawet nie chce patrzec na moje denko jest tego masa ale jakoś nie mam ciągle czasu żeby to wszystko opisać i sklecić notkę i chyba bd z dwóch miechów

    OdpowiedzUsuń
  15. ładne zużycia :) na macadamię się czaję, jak uporam się ze swędzącą skórą głowy... A maskary od Lumene wyjątkowo mi nie podeszły ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z kolei uwielbiałam zapach tego balsamu z wiciokrzewem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sporo tego, u mnie serum z Dermedic czeka obecnie w kolejce i już niedługo będzie w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Produkty Dermedic zdobyły i moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu dorwać to serum z Dermedic :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja poniekąd jestem zmuszona do wykończenia kosmetyków przed kupnem nowych. Odkąd jestem w Szkocji nie ma mowy o kupowaniu kosmetyków pod wpływem impulsu. Mam zakaz. Przynajmniej dopóki nie znajdę pracy ^^

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.