Naturalny rumieniec z Wibo | Róż z jedwiabiem i wit. E nr. 3


Na początku mojej makijażowej przygody istniał dla mnie tylko podkład, puder i maskara.  Z czasem, kiedy mój makijaż ewoluował róż stał się jednym z moich ulubionych jego elementów.  Nigdy nie przepadałam za odcieniami typowymi różowymi różami, zawsze wydawało i nadal wydaje mi się że wyglądam w nich jakbym była chora. Dlatego też wybieram  pomarańczowe, koralowe czy też różne zbrudzone kolory. Ostatnio musiałam wyrzucić mój ulubiony róż z Miss Sporty, ponieważ im dłużej go używałam tym więcej złotych drobinek się w nim pojawiało. Kilka dni po tym zdarzeniu dostałam od Oli Hidiamond/klik produkt z Wibo w idealnym bez drobinkowym odcieniu.



Moim zdaniem ten odcień jest wprost idealny dla mnie, (ah ta skromność) a to dlatego że jest on bardzo zbliżony do koloru moich naturalnych rumieńców. Jest to połączenie różu, koralu i brzoskwini. Jego konsystencja jest sucha, na szczęście kosmetyk się nie pyli. Ma lekko pudrowy zapach. Jego wielkim plusem jest, to że bardzo łatwo się go rozciera dzięki czemu ciężko sobie nim zrobić krzywdę.


Trwałość w jego przypadku zależy od podkładu i pudru na jaki go zaaplikujemy. Zauważyłam, że wbrew wszystkiemu  znacznie lepiej utrzymuje się na produktach rozświetlających niż matujących. Czasem zdarza mu się nierównomiernie ścierać, jednak wystarczy,  wtedy delikatnie rozetrzeć go palcem lub chusteczką.



Pomimo tego że specjalnie nałożyłam go znacznie więcej niż zazwyczaj mój aparat po prostu go zjadł. Na to nic już chyba nie poradzę, a nie chcę jakoś mocno obrabiać moich zdjęć. 
Macie może jakąś radę na zaspokojenie głodu mojego aparatu?

32 komentarze:

  1. Rzeczywiście piękny odcień. Ja też bardziej komfortowo czuję się w neutrealnych różach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój róż nie musi być neutralny zresztą ja lubię go dość dużo nakładać :)

      Usuń
  2. Śliczny efekt, lubię kosmetyki z Wibo, miałam róż, ale w innym odcieniu. Bardzo ładny kolor włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie prezentuje sie na policzkach

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładnie wygląda, ja za różami nie specjalnie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. :)

      Usuń
  5. Faktycznie idealnie pasuje ci do włosów :)
    kiedyś kupiłam z tej firmy róż mojej mamie i jest bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam róż z Wibo i aż sprawdziłam-ten sam co Ty nr.3 :D lubię go :)
    ja fotografując róż na policzkach muszę nałożyć go dużo więcej do zdjęcia,bo też mi aparat zjada :) więc zdjęcia robię po przyjściu do domu a nie przed wyjściem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego już nałożyłam zdecydowanie więcej

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wygląda, mam ten róż ale w innym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go, złapałam przypadkowo, bo myślałam o innym odcieniu ;) Ale ogólnie fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię te róże, mają same plusy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie odrobinkę za szybko się scierają

      Usuń
  10. Bardzo ładnie Ci w tym kolorze włosów i zaróżowionymi policzkami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aparat zjadł kolor różu, bo przyćmiły go Twoje włosy :) Piękne!
    A co do różu, to miałam od razu napisać, że bardzo dobrze wybrałaś.
    Takie kolory faktycznie idealnie Ci pasują.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty ślicznoto! *.*

    lubię te róż e z wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rady co do aparatu? może oświetlenie? ciężka sprawa. sama walczę ze swoim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jestem chwilowo skazana na światło naturalne, które ponoć jest najlepsze

      Usuń
  14. bardzo Ci pasuje ten odcień różu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealnie pasuje do Twojej urody, dodaje Ci wdzięku :]

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.