Dama w Czerwieni Craft'n'Beauty niczym Forever Red od Bath & Body Works.


Uwielbiam otaczać się pięknymi zapachami. Nie tylko w chwilach relaksu, ale i na co dzień.  Staram się zużywać zapasy wosków, które nagromadziłam. Rzadko się jednak zdarza, że jakąś kompozycje palę kilka razy pod rząd. Tak stało się z woskiem od Craft'n'Beauty, o niezwykłej dla mnie nazwie Dama w Czerwieni. Jest to połączenie soczystego granatu, osmantusa i słodkich, pianek marshmallow .



  Tarta C'n'B kształtem przypomina te, które oferuje Yankee Candle. Jest chyba nie wiele mniejsza jeżeli chodzi o średnicę natomiast jest wyższa. Jej wymiary nie są jednak najważniejsze. W moich oczach ten wosk zdetronizował YC. Zapach jest nie tylko dużo bardziej intensywny, ale ma również dużo lepszy skład. W odróżnieniu od Yankee jestt na bazie wosku palmowego. Co to oznacza? Tylko tyle, albo i aż tyle, że podczas spalania nie wydziela charakterystycznego dla parafiny "zapaszku".  Wiecie co mam namyśli?  Jeżeli długo palimy jeden kawałek wosku YC, zamiast przyjemnego aromatu wyczuwalny jest niezbyt przyjemny odorek palonej parafiny. Nie jest to jedyne zwycięstwo polskich wosków. Lubicie wyciąganie wypalonych YC z kominka? Mnie osobiście denerwuje trzymanie go w zamrażalce czy lodówce. W przypadku C'n'B jest to krok całkowicie zbędny. Wystudzony wosk, wystarczy lekko nacisnąć, by wyskoczył z kominka! Niesamowite? Ale prawdziwe, jeżeli mi nie wierzycie zamówcie sobie jeden czy dwa woski. Niestety są one dostępne tylko i wyłącznie przez internet/klik



Wydawać, by się mogło, że w sklepie jest bardzo mało dostępnych kompozycji zapachowych. Nic bardziej mylnego! Dziewczyny są w stanie stworzyć prawie każdy zapach jaki sobie wymarzycie. Wystarczy, że napiszecie do nich i dogadacie się. Nie bójcie się zarówno Gosia Cosmefreak/klik, jak i Patrycia SmykuSmyk/klik są przemiłe. Oprócz tego są niezwykle pomysłowe. W ich asortymencie znajdziecie takie kompozycje zapachowe jak: Ugryź!, Nagi tyłek, Spocony Elf. Polskie tarty mają  przewagę jeszcze na dwóch płaszczyznach nad słynnymi Yankee. Pierwszą jest oryginalność i intensywność (a co za tym idzie są dużo bardziej wydajne) zapachów, a drugą ich cena około 5zł.

Znacie produkty Craft'n'Beauty?

11 komentarzy:

  1. uwielbiam ich produkty :) u mnie na kominku pachnie spocony elf ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. w końcu będę musiała je wypróbować, jak nieco uszczuplę zapasy YC :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tych produktach - miałam jedynie styczność z woskami YC i chyba trochę się do nich zraziłam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jak na razie wypalam YC:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również o produktach tej firmy nigdy nie słyszałam, ale z tego co widzę są warte zainteresowania :-) pachną pewnie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chce coś kupić, ale ostatnio się spłukałam na danych do mgr i muszę poczekać aż zarobię lub przyjdzie zwrot podatku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie strasznie intryguja herbatki do kąpieli ale nie mam wanny :P

      Usuń
  7. bardzo lubię te woski za to, że zapalam je parę razy a zapach nadal jest intensywny!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.