Diamenty to najlepszy przyjaciel kobiety.

Ponad pół wieku temu Marilyn Monroe w filmie "Mężczyźni wolą blondynki" zaśpiewała  "Diamonds Are a Girl's Best Friend". Jaki jest sens tej piosenki? jak wiele wspólnego ma z prawdą?


Przez wiele lat myślałam, że biżuteria nie ma dla mnie większego znaczenia. Wychodziłam z założenia, że nie ważne jest jakie kolczyki będę nosić, byle je mieć. Z biegem czasu, a tak naprawdę z biegiem lat zrozumiałam, że w tym wypadku nie warto stawiać na ilość, a na jakość. Owszem mogę mieć miliony tanich błyskotek, które po roku czy dwóch nadają się tylko i wyłącznie do kosza. Prawdziwe srebro, złoto czy platyna będą znami przez wiele lat, jak nie pokoleń. Jedyne co musimy robić to dbać o nie w odpowiedni sposób. Przechowywać w pudełeczkach czy specjalnych woreczkach, nie narażać na kontakt z silnymi środkami chemicznymi dzięki tym prostym zabiegom nasza biżuteria stanie się długowieczna.


Czy autorom piosenki, którą przytoczyłam wyżej zależało tylko na pokazaniu kobiety jako kobiety próżnej, kochającej tylko i wyłącznie diamenty i zamożnych mężczyzn? Moim zdaniem nie. Według mnie chcieli oni zwrócić uwagę odbiorców na długo trwałość tych kamieni, jak i innych rzeczy w które zainwestujemy nieco więcej pieniędzy."Czas płynie, a młodość przemija" ("Time rolls on and youth is gone")


Zwróciłyście uwagę, na to że ubierając piękne ubranie, biżuterię czy spryskując się ulubionymi perfumami, od razu podnosi się nasza samoocena? Możecie mi wierzyć lub nie, ale ta zależność nie tyczy się tylko nas kobiet. Naszym panom choć się do tego nie przyznają też rosną skrzydła, gdy ubiorą się nieco bardziej elegancko, bądź użyją nieco bardziej luksusowego zapachu.  To tylko dowód na to, że raz na jakiś czas warto się rozpieszczać.


16 komentarzy:

  1. Tak- zauważyłam, że mojemu facetowi też rośnie samoocena jak ubierze się elegancko, wypsika i założy swój odświętny zegarek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie oszlifowany diament mieni się niesamowicie w słońcu. Nie da się porównać tego do niczego. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie Marylin miałą w zamyśle pokazania nam, że diament to coś co doda nam pewności siebie, mam je na sobie, więc mogę zacząć czarować :) a kolczyki tak jak już Ci mówiłam wybrałaś cudne,

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kolczyki ze zdjęcia to nie diamenty (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj akurat nie, ale również nie są to kolczyki za przysłowiowe 5 zł

      Usuń
  5. a kto nie czuje się super gdy jest ubrany w swoje najlepsze ciuchy i gadżety..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś kto takie najlepsze może nosić na codzień

      Usuń
  6. Moim zdaniem wystarczy troszkę czasu więcej poświęcić przed lustrem założyć cos ładnego I samopoczucie jest diametralnie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, mam tak samo :-) Kiedyś liczyła się u mnie ilość teraz zdecydowanie stawiam na jakość :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie brylanty i diamenty znajdują się w pierścionku zaręczynowym

    OdpowiedzUsuń
  9. Z biżuterii noszę tylko kolczyki, najczęściej wkrętki.
    I srebrny zegarek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również stawiam na jakość! Moja ulubiona para to kolczyki od ukochanego :) Lubię nosić biżuterię, dla której mam sentyment, która wiele dla mnie znaczy bo była np. prezentem od bliskiej osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na jakość stawia mój W. to on zaopatrza moją szkatułkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z biżuterii juz od kilku lat noszę non stop (bez ściągania) mój mix srebrnych bransoletek tak sie do nich przyzwyczaiłam ze kiedy oddaje je do czyszczenia to moj luby mowi ze ,,dziwnie tak bez twojego brzeczenia'' hehe :)
    u mnie wciąż trwa Walentynkowy Konkurs - Serdecznie Zaprazam :))mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.