Serum idealne czyli Vichy Idealia Life Serum.


Zmarszczki, zmora społeczeństwa. Były, są i będą obecne w naszym życiu, nie unikniemy ich, możemy jedynie opóźnić moment ich pojawienia, bądź dbać oto by zbyt szybko się nie pogłębiały. Wystarczy odpowiednia pielęgnacja, która zaspokoi potrzeby naszej skóry. Osobiście zawsze ograniczałam się do oczyszczania, tonizowania, (czasem złuszczania) i nawilżania. Nigdy nie przywiązywałam wagi do odżywienia. Nigdy nie używałam żadnego serum. Zrozumiałam swój błąd dopiero wtedy gdy otrzymałam Vichy Idealia Life Serum.


"Dziś będziesz:
Pracować (za dużo)
Jeść (w pośpiechu)
Spać (za krótko)

Czy twoja skóra musi to pokazywać?"


Ten kosmetyk odmienił wygląd mojej skóry. Stała się ona promienna, wypoczęta, bardziej elastyczna, pomimo tego, że na spokojny sen nie miałam co liczyć. Wydawać by się mogło, że to tylko i wyłącznie zasługa różowego pyłku znajdującego się w tym produkcie, jednak to nie prawda. To serum w wyraźny sposób wpłynęło na kondycję skóry na twarzy. Zapewne w dużej mierze to zasługa substancji, aktywnych w nim zawartych: 
  • Kompleks idealizujący, 17 zgłoszeń patentowych, cząsteczka LR[2421] – pochodna kwasu jasmonowego; powstała w wyniku 10-letnich badań Działu Badań Zaawansowanych Grupy L’Oréal. Przyspiesza odnowę komórkową i poprawia zdolność skóry do obrony przed szkodliwymi czynnikami.
  • Lipohydroksykwas (LHA) - pochodna kwasu salicylowego, cząsteczka opatentowana; stymuluje odnowę komórkową skóry, delikatnie złuszcza naskórek, przez co redukuje nieregularny koloryt skóry i ułatwia przenikanie składników aktywnych
  • Adenozyna – cząsteczka organiczna uczestnicząca w wielu reakcjach biologicznych w ludzkim ciele. Jest produkowana i uwalniana w miarę potrzeb organizmu. Bierze udział w regulacji skurczu komórki.
  • Kwas hialuronowy – odpowiedzialny za efekt wypełnienia i nawilżenie skóry.
Oprócz całkiem przyjemnego składu, kosmetyk zachwyca lekkim kwiatowo - owocowym zapachem, swoją niezwykle lekką konsystencją oraz pięknym szklanym opakowaniem z pompką, która dozuje idealną ilość serum.


Używam go już od dłuższego czasu, w którym moja cera przeszła bardzo dużą metamorfozę z typowo mieszanej w stronę tłustej stała się normalna (?) z tendencją do przetłuszczania się w strefie T. W obydwu momentach serum idealnie sprawdzało się jako baza pod makijaż. Wcześniej gdy zależało mi na dość dobrym zmatowieniu twarzy  nie miało ono wpływu na siłę z jaką moja buzia się wybłyszczała. Teraz pozwala mi na uzyskanie efektu zdrowej promiennej cery bez używania baz, czy rozświetlaczy.
Na dzień dzisiejszy wiem, że gdy mi się skończy na pewno do niego wrócę. Będzie to najlepiej wydane 140 złotych w moim życiu. Bo nic na co dzień nie sprawia mi takiej przyjemności jak pięknie wyglądająca cera. 





35 komentarzy:

  1. Wygląda niesamowicie na skórze, rozświetlenie robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. produkt świetny a przede wszystkim firma i przez to taka cena

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum ma bardzo średnie opinie na wizażu. Przetestowałabym ten kosmetyk z ciekawości, choć za tę cenę raczej powstrzymam na wodzy moje kaprysy poznawcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc dla mnie wizaż od pewnego czasu przestał być autorytetem. Nie chcę nikogo w żadne sposób obrazić, ale wnioskując po tym co się dzieje w zakresie konkursów i podwójnych jak i xxx zgłoszeń od jednej osoby, często odnoszę wrażenie, że tak samo jest jeżeli chodzi o recenzje.

      Usuń
    2. Ja słyszałam nawet, że usuwają niektóre negatywne recenzje. Na własne oczy widziałam mnóstwo kont zakładanych tylko w celu zareklamowania jakiegoś produktu lub strony internetowej.

      A serum nie kupiłabym ze względu na silikony w składzie no i cenę. Takie oparte na glicerynie, z kilkunastoma ekstraktami i witaminami, pięknie pachnące, wydajne i ładnie opakowane mam za 16 złotych.

      Usuń
    3. Ja muszę bardzo uważać na glicerynę. Moja buzia lepiej znosi silikony niż gliceryne

      Usuń
    4. A zerkniesz na swój skład? Bo ja z ciekawości wpisałam nazwę serum w Google i znalazłam skład z gliceryną na drugim miejscu, dlatego o niej piszę. Chyba, że trafiłam na jakąś inną wersję. Ale nazywało się tak samo.

      Usuń
    5. No prosze, to już wiem czemu jak pisałam notkę coś mi świeciło, że miałam obawy przed jego używaniem. Właśnie przez glicerynę. Więc albo to wyjątek potwierdzający regułę, albo po prostu moja buzia reaguje na jakieś konkretne połączenie gliceryny z czymś

      Usuń
    6. Ja nie toleruję jej tylko w tonikach ; )

      Usuń
    7. Ja raczej staram się unikać, ale z dwojga złego wole ją niż parafinę, a połączenie oooo to już niema opcji

      Usuń
    8. Nie ma co porównywać! Do gliceryny kiedyś ktoś się przyczepił i zostało. Parafina to zło wcielone!

      Usuń
    9. Tak ja wiem o tym. Jednak u mnie niestety i po glicerynie (samej lub z jakąś konkretna substancją muszę się przyjrzeć tej kwestii) pojawiają się niespodzianki.

      Usuń
  4. Cena wysoka, ale skoro sprawdizl sie u mnie krem Idealia, to moze i to cudo by cos fajnego zdzialalo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj Ci nie podpowiem ponieważ krem się u mnie nie sprawdził.

      Usuń
  5. Jakoś nie przepadam za kosmetykami Vichi, ale czytając twoją recenzję, mam ochotę wypróbować to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam próbkę ale nie zdecydowałam sie na pełnowymiarowego opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cena kosmiczna, ale jak tak działa to hej

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę sobie w końcu kupić jakieś serum , przy odchudzaniu niestety zmarszczki wychodzą na wierzch

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią wypróbuję je w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  10. to już moje 3 serum w ostatnim czasie, na razie najlepsze, ale to jeszcze nie to czego szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sądząc po konsystencji tego serum, coś mi się wydaje, że musi świetnie rozświetlać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej go używam tym częściej przekonuje się o tym, że nie jest to typowe rozświetlenie, a sprawienie że cera wygląda promiennie.

      Usuń
  12. thx bardzo:)

    ps. może jesteś zainteresowana follow bloga & fb ?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam o nim dużo dobrego, ale mnie jakoś nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, zapraszam do zabawy! Zostałaś nominowana w TAGu Liebster Award :) http://czarny-flamaster.blogspot.com/2014/01/tag-liebster-award.html

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. też się na niego zapatrywałam, ale po opiniach na wizażu mówię mu "innym razem "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam wyżej od pewnego czasu wizaż przestał być dla mnie wiarygodnym źródłem informacji.

      Usuń
  16. miałam krem, ale nie zachwycił mnie aż tak żeby sięgnąć po serum, i to za taką cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również miałam krem i również mnie nie zachwycił, jednak to serum jest genialne.

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. czy te kuleczki to inwencja własna czy tak łądnie pakują to serum?;p od dłuzszego czasu mam ochhotę na to serum ale mój portfel skutecznie odradza mi ten zakup, choć po Twojej recenzji już chyba zmięknę i wypróbuję:p

    OdpowiedzUsuń
  19. teraz jeszcze nie, ale w ciągu trzech miesięcy muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mialam probke tego serum i rowniez bylam nim zachwycona :) z tym ze konsystencja u mnie bardziej wpadala w perlowy roz niz brzoskwinie... pozniej rozmyslalm o serum z Lancome bo w bootsie vichy juz zabraklo i tak oto zapomnialam o nim az do dzis :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.