KWC, który umknął mojej uwadze czyli Loccitane en Provence z 20% stężeniem masła shea.

Czas uzupełnić zaległości! Wszem i wobec trąbiłam, że uwielbiam krem do rąk z Loccitane en Provence z 20% stężeniem masła shea, a nigdzie, ani nigdy o nim nie opowiedziałam! To wielkie niedopatrzenie z mojej strony, które postanowiłam naprawić wraz z początkiem roku.



Tubka jest bardzo ładna jednak jej zamknięcie jest mocno nie praktyczne. Korek jest bardzo mały, a co za tym idzie bardzo ciężko po nakremowaniu dłoni zakręcić tubkę. Jednak dla mnie to niema znaczenia. Jego właściwości skutecznie ukrywają wszystkie nie doskonałości opakowania. Z tego co się orientuje dostępne są dwie pojemności 150ml za 90zł i 30ml za 29,90zł. W sezonie jesienno - zimowym,(bo tylko wtedy korzystam z tego produktu) spokojnie wystarcza mi mniejsza wersja.


Zapach kojarzy mi się z produktami dla dzieci, tylko jest on znacznie bardziej intensywny, na szczęście nie utrzymuje się on zbyt długo na dłoniach. Krem jest dość gęsty, ale pomimo to szybko się wchłania. Działanie? Według mnie idealne! Na chwilę obecną jest to najlepszy produkt do pielęgnacji dłoni jaki miałam. W tym roku oprócz suchego powietrza i chłodu moje dłonie są wystawione na inne czynniki które, mogą przyczyniać się do wzmożonego rogowacenia naskórka tzn chodzenie z chodzikiem lub kulami. Możecie mi wierzyć lub nie, ale nie ma nic gorszego niż nagniotki na wewnętrznej stronie dłoni. Ten krem radzi sobie z nimi znacznie lepiej niż krem z Pat&Rub o którym opowiadałam tutaj,w przypadku którego potrzeba było kilku - kilkunastu dni, by zaobserwować poprawę stanu dłoni. W przypadku tego produktu są to w moim przypadku maksymalnie 2 dni. Nagniotki nie znikają aż tak szybko, ale stają sie znacznie bardziej miękkie. Na szczęscie w przypadku tego kremu mogę zapomnieć o tłustym filmie.
Reasumując jest to krem bez którego nie wyobrażam sobie zimy. Nie zmienia to faktu, że cały czas szukam jakiegoś innego tańszego kremu., jeżeli jednak takiego nie znajdę będę do niego wracała.

30 komentarzy:

  1. Cieszę się, że znalazłaś krem, który zapobiega odgniotkom. Nie przypuszczałam, że specyfik L`Occitane sprawdzi się w tej roli. Miałam z nim do czynienia kilka miesięcy temu. U mnie, niestety, nie zdał egzaminu. Potrzebuję mocniejszych nawilżaczy. Na jego korzyść przemawia przyjemna woń:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też go uwielbiam, po wypróbowaniu kilku innych kremów stwierdzam, że nawet bym go kupiła za jego dość wysoką ceną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z żadnym kosmetykiem tej marki nie miałam jeszcze przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam go ale z miłą chęcią go wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  5. wypróbowałam bym, ale coś drogawo i szczerze na krem do rąk nie przeznaczyła bym takiej sumy co innego na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeznaczam, ponieważ na chwilę obecną to jedyny produkt który na mnie działa aż tak dobrze.

      Usuń
  6. Fajnie, że tak dobrze działa. Ja mam inny krem z Loccitane ale nie odpowiada mi zapach, dlatego też go nie używam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie te wersje zapachowe też nie zbyt odpowiadają

      Usuń
  7. Mam go I używam niezły jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ich kremyale kurcze jak dla mnei cena nie jest juz taka fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku działanie jest dla mnie ważniejsze.

      Usuń
  9. mimo, że miałam tylko miniaturkę to uwielbiam ten krem, rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię ten krem, ale cena skutecznie odstrasza ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie, jeżeli to ma być jedyny krem który będzie mi pomagał.

      Usuń
  11. Rzeczywiście jest fajny. Dostałam go na mikołajki i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że cena taka wysoka... Ja muszę wypróbować któryś z kremów The Secret Soap Store ;-) podobne opakowanie do tego z L'occitane.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam miniaturkę i jestem zadowolona... ale zamówiłam sobie krem The Secret Soap Store z masłem shea - o wiele tańszy, a bardzo zachwalany :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.