Pumeks w kremie od Scholl.

Piękne stopy, kojarzą się głównie z latem. Moim zdaniem powinniśmy dbać o nie przez cały rok. W końcu stópki potrafią być sexy! Dla mnie do pewnego czasu była to walka z wiatrakami. Niestety mam sporą tendencje do rogowacenia naskórka. Bardzo długo szukałam idealnej metody pozbywania się nie przyjemnych nagniotek. Z pomocą przyszedł mi złuszczający peeling do stóp z Scholl'a.


Kolorystyka opakowania jest typowa dla tej marki. Tubka jest dość miękka, jednak w pewnym momencie jej  rozcięcie jest nieuniknione, ponieważ i tak gęsty produkt gęstnieje jeszcze bardziej.


Jego konsystencja jak i działanie nie powinno dziwić, w momencie, w którym zapoznamy się ze składem: "Aqua, Pumice, Paraffin, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cera Alba, Cetyl Esters, Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Acer Saccharum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Mrdica Limonum, Lactic Acid Tromethamine, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben."

Jest to połączenie naturalnego pumeksu, kwasów owocowych AHA oraz niestety sporej ilości parabenów. Jednak w tym przypadku jest to dla mnie mało istotne. Jego działanie jest fenomenalne. Pastę nakładam na umyte, lekko wilgotne stopy. Okrężnymi ruchami wcieram przez kilka minut,  bardzo dokładnie spłukuje, po czym sięgam po mocno nawilżający krem. Według mnie nie wolno o nim zapomnieć, ponieważ peeling potrafi przesuszyć skórę. Podczas masowania jej peelingiem widać jak się złuszcza. Pojawiają się takie wiórki jak przy wycieraniu gumką.



Już po kilku użyciach skóra na stopach staje się gładka. Jeżeli jednak tak jak ja macie  tendencje do rogowacenia naskórka, pamiętajcie o regularnym stosowaniu. Na początku 2-3 razy w tygodniu, a potem profilaktycznie raz.

Cena to około 25zł za 75ml.  


11 komentarzy:

  1. Też mam ten problem i ciągle poszukuje złotego środka :P może to właśnie ten peeling :d trzeba wypróbować!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę go wypróbować, w tej chwili najczęściej sięgam po peeling z Paloma Spa, który też polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią wypróbuję go w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam pojęcia, że istnieje taki kosmetyk jak pumeks w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda mi na skuteczny i wart wypróbowania peeling

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę spróbować za jakiś czas, bo wydaje się ciekawy i skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zazwyczaj uzywam pilingow do ciala- zdzierakow do stop (i tez kolan i lokci), bo reszta mojego ciala jest zbyt wrazliwa. Nigdy nie potrzebowalam specjalnego kosmetyku do stop, ale chyba zerkne na ten pumeks, skoro mowisz, ze tak dobrze dziala.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. rzadko używam kosmetyków do stóp, odpukać są w dobrej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Scholla nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku do stóp.
    Wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.