Nowość na polskim rynku - L'AZEL ACTIVE professional.

Kto z nas nie lubi testować nowości? Właśnie dla tego zgodziłam się na współpracę z marką L'AZEL ACTIVE professional, która jest stosunkowo nowa, ale z tego co zauważyłam prężnie się rozwija. Niestety nie jestem wstanie dużo o niej opowiedzieć, ponieważ w sieci czy w materiałach, które otrzymałam nie ma zbyt wielu informacji.

Zdjęcia cierpią na brak światła, a ja na chwilę obecną nie mam siły kombinować.
Produkt szumnie nazywa się płynem do pielęgnacji twarzy, a jest to najzwyklejszy tonik.  Opakowanie jest proste moim zdaniem nazbyt proste. Na samym początku przytoczę opis ze strony producenta, co pozwoli Wam zaznajomić się z tym kosmetykiem, a mnie będzie zdecydowanie łatwiej się o nim wypowiedzieć.
"Delikatny płyn do pielęgnacji skóry L’Azel Active Professional odświeża, nawilża i wygładza skórę. Innowacyjne połączenie składników to doskonała pielęgnacja twojej skóry. Witamina PP zawarta w płynie reguluje wytwarzanie sebum,  łagodzi podrażnienia oraz poprawia koloryt skóry. Azeloglicyna reguluje złuszczanie naskórka, hamuje rozwój drobnoustrojów na powierzchni skóry, nawilża oraz redukuje przebarwienia.  Nie powoduje podrażnień, jest dobrze tolerowana nawet przez osoby o cerze bardzo wrażliwej i naczynkowej. Ponadto Azeloglicyna ma działanie przeciwzapalne.
Aby chronić twoją skórę przed podrażnieniami nie zastosowaliśmy substancji zapachowych i barwników."
Używam go od 3 tygodniu nie mal codziennie, myślę że jest to wystarczający czas bym mogła odnieść się do jego działania. Odradzałabym używanie go osobom o skórze normalnej bądź suchej, ponieważ moja mieszana w stronę tłustej została nieco przesuszona. Nie spowodowało to jednak nadmiernego wydzielania sebum. Moja buzia przestała się mocno przetłuszczać, wygląda zdrowo promiennie, potrzebuje jednak mocnego nawilżania. Dlatego też nie używam go tak jak zaleca producent to jest rano i wieczorem. Sięgam po niego raz dziennie, a czasami robię sobie kilu dniowe przerwy. Pory może nieco się oczyściły, jednak w tym momencie nie dam sobie ręki uciąć, że jest to zasługa tego produktu. Natomiast odkąd go używam na mojej buzi pojawia się znacznie mniej nieprzyjaciół, mam nadzieję, że w momencie w którym przestane go używać nie wyrośnie mi bomba na bombie, wulkan na wulkanie. :) Nie zauważyłam, by kosmetyk miał jakikolwiek wpływ na koloryt mojej cery czy na naczynkowe policzki.
Co tu dużo mówić jest to produkt ciekawy, cieszę się, że mogłam go przetestować i na jakiś czas zapomnieć o świeceniu się buzi jednak wiem, że sama nigdy bym go nie kupiła, a to ze względu na bardzo wysoką cenę. Pomimo, to że jest to pojemność do stosowania w domu 200ml ( producent rozdziela kosmetyki profesjonalnie od tych do domowego użytku pojemnością) kosztuje bagatela 85zł

17 komentarzy:

  1. Wszystko pięknie, mógłby mnie trochę pop[rzesuszać jak elimnuje sebum, ale ta cena o nie nie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena troichę wygórowana :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy mojej suchej/wrażliwej cerze raczej by się nie sprawdził. Zimą moja skóra potrzebuje podwójnej dawki nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słusze o tej firmie. Cena masakryczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanko, w jakim programie robiłaś te obrazki do linków "o mnie", "współpraca" itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja ale podejrzewam że to photodshop, ja dopiero sie ucze robic takie cuda

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej firmie..Cena faktycznie nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się dla mnie też nie :)

      Usuń
  7. oooo z chęcią bym go spróbowała ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda że tak strasznie jest drogi, bo działanie mi się podoba, przydał by się też do mojej mieszanej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cena jak dla mnie o wiele za wysoka jak na taki produkt ;) ja używam płynu bakteriostatycznego z pharmaceris i myślę, że te produkty mogą podobnie działać, ale raczej nie kupię tego, który zrecenzowałaś aby się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień raczej używam dużo delikatniejszych toników

      Usuń
  10. Ja testuję krem, jest jeszcze droższy. :P W promocji 99 zł a cena standardowa 116. Nie mogłam się zdecydować czy wziąć krem czy tonik, ale zdecydowalam że jednak postawię na krem. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to jest tonik,, ale mozna nazywać go bardzo różnie jak się okazuje;) Mam mieszana cerę i nie zauważyłam przesuszenia. Ale jego najwiekszym plusem w moim przypadku jest zapobieganie w pojawianiu się niechcianych"gości".

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.