***Kosmetyczni ulubieńcy 2013 roku!***

Każda z nas ma w swojej kosmetyczce takie produkty, po które sięga bez zastanowienia, bez obaw. Nie ważne czy przed nami zwyczajny dzień, randka czy ważne spotkanie. W ciągu roku nigdy nie pokazuje ulubieńców poszczególnych miesięcy, ponieważ nie przywiązuje do tego wagi. Jednak jeżeli miałabym zebrać garstkę produktów, po których używałam nie mal przez cały rok, sprawa staje się banalnie prosta.
Zacznijmy od kolorówki:


1. Tusz do rzęs to jeden z niewielu kosmetyków kolorowych bez, którego nie wyobrażam sobie życia. Moje rzęsy są bardzo kłopotliwe jeżeli nie są pomalowane. Moim zdecydowanym faworytem w tej kwestii jest maskara z Gosha Catchy Eyes, swojego czasu nie mogłam jej jednak znaleźć stacjonarnie, a kupować przez internet i dopłacać za przysłkę, no bez sensu. Dlatego też pokazuję wam produkty, które również znalazły się na podium: Rimmel Scandaleyes Lacra Flex oraz Bourjois Twist up the wolume, o której opowiem Wam już w nowym roku.

2. Ah to Bourjois'a! Choć słynną czekoladkę mam od bardzo niedawna, pokochałam ją już po pierwszym użyciu. Co z tego, że ma mikro złote drobinki, jak bardzo ładnie współgra z moją cerą?

3. W mojej kosmetyczce mam sporo pomadek z Maybelline moje serce podbiły jednak dwie z serii ColorSensational, 380 Sweet Bordeaux oraz 250 Mystic Mauve.


Kiedyś myślałam, że to nie możliwe, ale stało się w moich ulubieńcach królują produkty do pielęgnacji!

1. Nie pytajcie mnie, ja naprawdę nie wiem kiedy te maleństwa zawładnęły moim sercem! Są ze mną zawsze i wszędzie nie ważne czy jestem w domu, szpitalu czy na mieście. Uwielbiam ich używać! Nie dość że zabijają bakterie, pięknie pachnął to nie wysuszają dłoni! Pełną recenzje jednego z żeli Bath & Body Works znajdziecie tutaj.

2. Produkt, który szturmem podbił zarówno blogosferę jak i Youtube, zagościł również u mnie. Vichy Idealia Life Serum jest zdecydowanie moim odkryciem roku 2013! Nie dajcie się zwieść pomimo pyłku odbijającego światło idealnie sprawdza się również na cerze mieszanej! Już wkrótce pojawi się jego recenzja.

3.Chyba już wszędzie gdzie tylko można pisałam, że uwielbiam krem do rąk z Loccitane z 20% masłem shea. Świetnie regeneruje i nawilża przesuszone dłonie, a co najważniejsze nie pozostawia tłustego filmu na skórze. (Hahaha jestem genialna trąbie o nim wszędzie i wszystkim, a nie napisałam o nim notki!)

4. Nie wyobrażam sobie, żeby na tej liście nie znalazł się kosmetyk, który ratuje moją skórę po każdym pobycie w szpitalu. Mówię oczywiście o olejku do twarzy z Sorayi, o którym opowiadałam Wam tutaj.

5. Korund kosmetyczny czyli inaczej domowa mikrodermabrazja, jest moim największym odkryciem 2013! Powoli szykuję się by opowiedzieć o nim dokładniej. Muszę się wam przyznać, że odmienił on wygląd mojej skóry o 180 stopni.

Prawda jest taka, że nie wyobrażam sobie, życia bez tych produktów. Stały się elementem mojej codzienności, w kończącym się już 2013 roku. Każdy z nich debiutował w innym momencie, ale każdy jest dla mnie niesamowicie ważny!

Jakie kosmetyki zawładnęły Waszym życiem w 2013 roku?

44 komentarze:

  1. Czekoladka z Bourjois się u mnie nie sprawdziła, ale za to szmink 715 kocham miłością niezmienną od ok. 3-4 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uzależniłam się od żeli antybakteryjnych z B&B! :D Mam już całkiem spory zapas.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żele są boskie, ale niestety nie mam już do nich dostępu, nad czym gromko ubolewam.
    Jeśli chodzi o korund, bardzo mnie zainteresowałaś, czekam aż powiesz o nim coś więcej, jaką masz skórę i co konkretnie się zmieniło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Twoją notkę o olejku Soraya... obecnie ma on nieco inny skład... olej słonecznikowy na drugim miejscu, a zaraz po tym Parfum, więc pewnie tych innych olejków jest mało :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego z Twoim ulubieńców. Ja polubiłam m.in. mydło arganowe, tonik Melisy oraz wodoodporny tusz Sensique :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi ulubieńcy, kilka z nich znam, a olejek Soraya także bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a mi te żele antybakteryjne wysuszają łapki buuuu i potem mnie pieką :( ale w podróż zawsze je zabieram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę

      Usuń
  8. Nic nie używałam z Twoich ulubieńców :) mam zamiar kupić olejek z Soraya bo uwielbiam wszystkie oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie podkłady MAC, a ostatnio minerały Lily Lolo :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekoladka Bourjois kusi mnie od lat, ale nigdy jej nie miałam, za to korund jakoś ciągle mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Wystarczy go delikatnie używać.

      Usuń
  11. Korund i krem do rąk Loccitane też lubię. Czekoladkę Bourjois miałam i rzeczywiście jest to fajny produkt, chociaż mnie jakoś specjalnie nie zachwyciła. Wolę bronzery w chłodniejszym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ten będzie się bardzo dobrze sprawdzał jak sie pofarbuje w końcu

      Usuń
  12. Uwielbiam żele antybakteryjne z Bath & Body Works. Są takie małe, niepozorne, a zawsze mam je przy sobie i uwielbiam je używać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O... Absolutnie nie znam żadnego z tych produktów ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejek Soraya i korund mnie interesują od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam scandaleyes od Rimmela i olejek Soraya :)

    www.hellomymotivation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. żadnego z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków nie miałam przyjemności testować.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też bardzo polubiłam Gosh Catchy Eyes :)
    A fajnie, że ta pomadka z Maybelline Ci przypasowała :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Tusz Bourjois Twist Up The Volume totalnie mnie zachwycił! Uwielbiam również pomadki Color Sensational :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie krem do rąk z L'occitane sprawdził się średnio, podobnie jak tusz Rimmel. Ale korund też jest moim tegorocznym odkryciem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem ciekawa tego serum Vichy. Co do tuszy mam podobny problem, ale akurat Twoje ulubione nie zdały egzaminu u mnie... Moimi ulubionymi są Chanel Le Volume, Mac 3D In Extreme Dimension i jeszcze parę innych, ale te kupuję w pierwszej kolejności ;)

    Co do odkryć, może nie z całego roku, bo tego jest sporo... ale z ostatniego czasu to na pewno podkład Dior Forever i puder sypki Dior Nude Rose Powder - mój niezbędnik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę płakać jak mi się skończy.

      Usuń
  21. U mnie dzisiaj też ulubieńcy... w liczbie sporo większej :P

    OdpowiedzUsuń
  22. aaa uwielbiam żele do dłoni B&BW :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam korund i również bardzo lubię, raz na jakiś czas się nim porządnie zdzieram :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę używać go częściej a delikatniej :)

      Usuń
  24. ja za to nie mogę nigdzie kupić Lumene, a szafa Gosha w Jaśminie pusta o brudna, powinni coś z tym zrobić bo wstyd!
    będę jutro w Hebe to zobaczę z ciekawości czy jest ten tusz i dam Ci znać

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tez uważam ze olejek z serii świat natury to jeden z najlepszych produktów w 2013 roku i rowniez mój ulubieniec! Olejek idealnie regeneruje i odżywia skore, sprawia ze jest dobrze nawilżona i bardzo gładka., Skora po kilku dniach stosowania olejku wygląda o wiele lepiej ! olejek wydajny, mi 2-3 krople starczają na pokrycie całej twarzy i dekoltu, w przystepnej cenie i wygodnym opakowaniu :) Super kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze mówiąc nie znam żadnego z tych produktów, ale mam ochotę na serum Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę sporo ciekawych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  28. żele BBW także są moimi ulubionymi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też jestem szczęśliwą posiadaczką najlepszego olejku jaki pojawił się w ostatnim czasie na rynku. Jego skład odpowiada mi i suchej mojej skórze absolutnie w każdym calu. Z jednej strony bardzo lubię kosmetyki z olejkami a z drugiej ten akurat jest naprawdę wyjątkowy. Ratuje przesuszoną i zniszczoną skórę, przywraca jej blask i miękkość charakterystyczną dla młodej skóry. ja staram się stosować ten olejek na noc, ponieważ wymaga kilka dobrych minut na wchłonięcie a rano brak mi na to czasu. olejek sprawił, że skóra stała sie delikatna w dotyku i wyraźnie lepiej wyglądająca.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.