Paryska podróż z Bath and Body Works

Byliście kiedyś we Francji? Kiedyś bardzo, ale to bardzo chciałam odwiedzić ten kraj. Pod wpływem różnych opowieści moja fascynacja osłabła. Jednak jeżeli miłość w Paryżu pachnie (i smakuje) tak jak balsam z Bath and Body Works z serii Paris Amour. Chcę się tam znaleźć.


Opakowanie jest śliczne a to tylko i wyłącznie zasługa etykietki. Dozowanie też jest całkiem przyjemne, obawiam się jednak, co będzie gdy balsam będzie na wykończeniu. Buteleczki ani nie da się rozciąć, ani postawić na głowie, a sam produkt nie spływa jakoś idealnie po jej ściankach. Jak już jestem przy konsystencji jest to typowe mleczko do ciała, które pomimo kilku strike nawilżających składników takich jak masło shea, olejek jojoba czy mocznik, kiepsko sprawdza się w roli typowego kosmetyku nawilżającego.  Oprócz tego jest ono bardzo niewydajne, po 3-4 użyciach  zniknęło mi ponad 1/3 produktu, a smaruje nim tylko nogi i ręce.

Według mnie jego głównym zadaniem jest nadanie naszej skórze zapachu, który utrzymuje się bardzo długo, a odpowiednio dobrany ( nie koniecznie do pary z mgiełkami z tej samej serii) potrafi dopełnić zapach perfum. Moim zdaniem, a raczej mojego nosa jest to kompozycja owocowa (możliwe, że truskawki, mandarynki, malin, i jakiegoś lekko kwaskowego owocu) z nutą piżma. Jest to zapach słodki otulający, ale na pewno nie duszący.
Nie jest to kosmetyk idealny, a jego cena 39zł i wydajność 236ml skutecznie odstrasza. Pomimo to uważam, że raz na jakiś czas można sobie sprawić przyjemność i natrzeć ciało przyjemnym zapachem, oprócz tego uważam, że jest to świetny pomysł na prezent, który będzie równie pięknie pachniał co nie jedne perfumy, a będzie znacznie mniej zobowiązujący.

33 komentarze:

  1. Ja strasznie chcę się nauczyć francuskiego ;D A ten balsam wydaje się być ciekawy ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pamiętaj że w BBW często są promocje

      Usuń
  3. Nie znam, być może kiedyś kupię - na razie mam zapas balsamów do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej firmy, ale bardzo bym chciała ich wypróbować. Może skusze się na ten balsam, bo Francja to też moje póki co niespełnione marzene :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam zapachy B&BW są świetne

    OdpowiedzUsuń
  6. Pocieszę Cię, idealnie spływa, nie trzeba rozcinać butelki. Wąchałam ten zapach , bo kocham Paryż ale jakoś nie przypadł mi do gustu.
    Mam dark kiss razem z mgiełką i go uwielbiam.
    A Paryż jest boski, była 2 razy i chętnie znowu tam polecę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam obecnie Blubel z Ziaji, ale w zapasie mam jeszcze Nivea Soft, masło z Douglas. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się sprawdzają Bluble z Ziaji? Nie wiedziałam, że mają też masła.

      Usuń
  8. Mam ten produkt, ale inną wersję zapachową, czeka na wypróbowanie :D Bardzo jestem ciakawa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podróż do Paryża to moje małe marzenie..ach...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam miniaturkę tego balsamu, zapach ma oczywiście super, i wg mnie dobrze nawilża i jest wydajne, więc nie wiem od czego to zależy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz mniej wymagającą skórę i jesteś bardziej oszczędna :)

      Usuń
  11. Kiedyś miałam balsam Dark Kiss i miło go wspominam. Jestem sucharkiem i mnie nawilżał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię zapach Dark Kiss :) Moje nogi widać potrzebują więcej

      Usuń
  12. a dla mnie zapach zelu antybakteryjnego z tej serii jest genialny i paryski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie produkty z jednej linii pachnął tak samo :)

      Usuń
  13. Mam balsam w tubce (chyba nawet o tej samej nucie zapachowej) ale obawiam się, że pielęgnacji nie uświadczę :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach kusi ale wydajność tez jest ważna. Paryż jest boski - ale te jego zakamarki, boczne uliczki lepsze niz oklepane atrakcje turystyczne. Polecam i obyś pojechała tam z ukochanym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może kiedyś się uda narazie się zniechęciłam

      Usuń
  15. Lubię balsamu B&BW, mają świetną konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Balsamu nie miałam jeszcze okazji używać, ale z B&BW mam kilka swoich hitów. Na pewno należą do nich mydła w piance i żele antybakteryjne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kilka kosmetyków z tej firmy żel pod prysznic ślicznie pachniał i utrzymywał się na skórze,mgiełka także ma bardzo ładny zapach ale szybko znika i jej nie czuć oraz mydełko do rąk fajna aplikacji,zapach ale cena odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawa recenzja:) fajny blog! w wolnym czasie zajrzyj do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Paris Amour to połączenie Francuskich tulipanow, kwiatu jabloni i różowego szampana ;) uwielbiam. Polecam swiece w tym zapachu albo zapach do kontaktu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Paris Amour to połączenie Francuskich tulipanow, kwiatu jabloni i różowego szampana ;) uwielbiam. Polecam swiece w tym zapachu albo zapach do kontaktu.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.