Jak Cie widzą, tak Cie piszą.

12 lat temu polski rynek muzyczny został zaatakowany przez zespół z bardzo ekscentrycznym wokalistą. Wiecie już o kim mówię? Tak Ich Troje i Michał Wiśniewski. Jednak nie o nim będzie dzisiejsza notka, jego osoba jest jedynie bardzo dobrym przykładem tego w jak obłudnym społeczeństwie żyjemy.


Nigdy nie zapomnę jak na przestrzeni lat ludzie, którzy nie znali go jako człowieka, a tylko jako gwiazdora, oceniali go tylko i wyłącznie przez pryzmat koloru włosów. Gdy kilka dni temu  w internecie pojawiły się zdjęcia jego nowej fryzury, posypały się komentarze: ooo jaki przystojny, ooo jak inteligentnie się wypowiada. Prawda jest taka, że jest to cały czas ten sam człowiek, który jak każdy z nas przeszedł niezłą szkołę życia. Nie jest w tym momencie ważne co robił, robi czy będzie robił. Zmiana wizerunku z "czerwonowłosego idioty" na czerń z klasą (bądź pazurem w zależności od stylizacji) zmieniła to jak był postrzegany przez miliony osób.
Teraz, żeby nie było że opieram się tylko na przykładach ze świata show biznesu, opowiem historia z życia codziennego, z którą mam styczność od 20 lat. 




           Odkąd byłam nastolatką spotykałam się ze spojrzeniami chłopaków, a w późniejszym czasie mężczyzn. Jednak miały one miejsce tylko wtedy gdy siedziałam. Kiedy tylko wstałam czar pryskał. Dlaczego? To proste nogi zdradzały chorobę, przez co cała osoba przestawała być atrakcyjna. Możecie mi wierzyć, że w oczach tych ludzi nie było strachu, a obrzydzenie.
Od małego  każdemu z nas rodzice wpajali "nie oceniaj książki po okładce", "wygląd to nie wszystko". Jak to się ma do rzeczywistości?! Ludzie czy wam nie wstyd? 

***

           Przerażające, ale niestety prawdziwe. W naszym kraju każdy wkładany jest do szufladki X tylko przez to jak wygląda. Szczerze jeździłam trochę po świecie i nigdzie nie spotkałam się aż z takim piętnowaniem. Wiadomo znajdą się osoby czy grupy które wyśmieją osobę otyłą chorą czy taką z czerwonymi włosami, ale nigdzie gdzie byłam nie spotkałam się aż z taką skalą tego zjawiska.

13 komentarzy:

  1. ehh skąd ja to znam...
    smutne, ale prawdziwe... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo wszystko zaczyna się od ludzi, bez względu w jakim miejscu będziesz i co będziesz robić. I to nie tylko w PL, tylko za granicą ma to inny wydźwięk. Panują też inne obyczaje, kultura itd.
    Do tego jest jeszcze coś, większość z Nas odczuwa coś takiego JAK pierwsze wrażenie, ALE od Nas samych zależy w jakim pójdziemy kierunku i czy ulegniemy schematom, stereotypom. I niestety zgodzę się, że w PL siła tego zjawiska jest bardzo mocna. Zaczyna się w domu, przenosi na szkołę itd.
    Można tutaj niezły elaborat napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ja chciałam ubrać to w słowa wmiare zwięźle, dlatego część aspektów pominęłam, albo przedstawiłam je w bardzo uproszczony sposób

      Usuń
  3. Niestety, w Polsce każda "inność" jest duszona w zarodku. Wystarczy, że ubierzemy się inaczej, a już pojawiają się dziwaczne komentarze... Gdy jesteśmy szczupli, otoczenie podejrzewa nas o anoreksję, gdy mamy parę dodatkowych kilogramów, znajdzie się osobnik wyzywający nas od grubasów. Trądzik, porażenie mózgowe czy karłowatość również budzą niezdrową sensancję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem fryzura u Wiśniewskiego niewiele zmieniła, to tylko wizualna korekta:) A tak serio, to nie lubię co prawda naszej narodowej przywary jaką jest samobiczowanie, ale masz rację ,jesteśmy mocno zaściankowi i ciężko nam się tej zaściankowości pozbyć. Nie lubimy jak ktoś odbiega od schematu, bo owy schemat daje nam poczucie bezpieczeństwa. Pozornego oczywiście, ale jednak. Ocenianie ludzi po wyglądzie jest płytkie, ale dość powszechne, bo łatwe. Po co zagłębiać się w czyjąś osobowość, jak można przyklasnąć sąsiadce? W grupie siła jakby nie było :) Poza tym lubimy się dowartościowywać kosztem słabszych i ogrzewać się w świetle silniejszych.Moim zdaniem to wszystko jest wynikiem kompleksów, jakimi jesteśmy niesamowicie napakowani. Żyjemy życiem innych, bo nie lubimy własnego. Ale takie postrzeganie świata jakby się odrobinę zmienia, przynajmniej taką mam nadzieję...

      Usuń
    2. To prawda!

      Co gorsza mam wrażenie,że to się pogłębia. W miarę pogłębiania się nierówności społecznych. To bardzo smutne ;-(

      Usuń
  4. Popieram Cię w 100 % , chyba nigdzie na świecie nie ma tak drugiego zawistnego i mściwego narodu jak Polacy !

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety w Polsce wszysko co jest inne a czestyo lepsze jest postrzegane zle, z zazdroscią i ogólnie fuj. taka jest mentalnosc, za to nei lubie Polaków! ale jak nie maja ciekawszych zajęć niech gapią aż im oczodoły wypadną:P

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda w Polsce niekiedy ważne jest jak jesteś ubrany, czy metka jest na ubraniu jest właściwa, a fryzura odpowiada trendom. Mieszkam w UK od kilku lat i tutaj szczerze powiedziawszy na ulicy mozna spotkać rożnych ludzi rożnie ubranych, ale nikt nie postrzega Cię jak dziwoląga Twój wybór co ubrałes i jak wygladasz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że to bardzo osobisty post.... W sumie rozumiem co czujesz. Ja od małego dziecka również byłam powiedzmy piętnowana - nigdy się do tego nikomu nie przyznałam jak bardzo bolały mnie komentarze na temat o którym nikomu nie powiem już dziś, ale teraz gdy znalazłam grupę kochających mnie osób to już nie wraca do mnie to wspomnienie..... Tak na prawdę wydaje mi się, że twój problem jest poważniejszy niż mój... Ja byłam dyskryminowana, ale tylko komentarzami. Ty musisz znosić reakcje ludzi, którzy zauważą, że twoje nogi nie są takie jak nogi innych dziewczyn. Ale jesteś na prawdę piękną kobietą i masz ogromny talent. Myślę, że kiedyś i ty zapomnisz o swoim problemie. Tylko jakaś sytuacja w życiu twoim musi to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety taka jest mentalność wielu ludzi, zazwyczaj mających ogromne ego na swój temat. Dziwi mnie tylko jedna sprawa, dlaczego ludzie inteligentni wyrażający hasło' nie oceniam ludzi po okładce' często o tym zapominają? Spotkałam się z tym wielokrotnie i zwyczajnie zaczęłam nabierać do ludzi dystansu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że nie tylko w PL tak się dzieje. A media podsycają jeszcze to parcie na bycie doskonałym pod każdym względem, trudno z tym walczyć, ale można olewać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A wiesz, że masz racje. To jest druga strona medalu. Wydawało mi się, że odkąd otworzono granice ludzie jeżdżą, poszerzają horyzonty, nabierają dystansu, pozbywają się zaściankowości. Ale nasila się aspekt materialny i rzeczywiście dzieli bardziej niż kiedyś. No cóż, człowiek jest jednak niedoskonały i taki pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.