Drzewo Herbaciane pod prysznicem - Nawilżający Olejek Kąpielowy Green Pharmacy

Codzienny prysznic to dla mnie 10 minut relaksu. Dlatego przy doborze produktów do mycia ciała kieruje się głównie zapachem. Tym razem nie wybierałam sama produkt dostałam od Elfa Pharm. W moje ręce trafił Olejek kąpielowy o zapachu drzewa herbacianego.


Butelka swoim wyglądem kojarzy mi się z tymi starymi aptecznymi  butelkami i słoikami z grubego ciemnego szkła. Na szczęście to opakowanie wykonane jest z dość miękkiego plastiku. - uff Nie ma możliwości, żeby na zatrzasku połamać paznokcie. Używałam go również w momencie gdy moje pazurki nie były utwardzone żelem i nie poniosłam żadnych strat. Konsystencja jest bardzo  rzadka, nie lubię używać tego produktu bez gąbki czy myjki, ponieważ najzwyczajniej w świecie ucieka mi przez palce. Cały czas intryguje mnie nazwa tego kosmetyku "Nawilżający olejek kąpielowy". Czemu jest to olejek? Jego konsystencja w niczym go nie przypomina. W połowie składu owszem znajduje się oleje z drzewa herbacianego. Myślę nawet, że nie mógłby być wcześniej, ponieważ zapach mógłby być zbyt intensywny. Ta kompozycja jest więc idealna, aromat delikatnie otula ciało, niestety nie utrzymuje się zbyt długo. Czy działa on niczym aromaterapia, która ma ułatwić oddychanie przy nieżycie nosa, nie wiem, mnie nie pomógł. Nie zauważyłam, by żel nawilżał moją skórę, ale także jej nie wysuszył więc wszystko jest w normie.
Kuszą mnie inne kompozycje zapachowe. Mam ochotę na: Ylang-ylang i Pomarańcza, Mandarynka i Cynamon, Goździkowiec i Cytryna. Miałyście je? Możecie mi coś o nich powiedzieć?

Cena ok 10zł za 250ml

27 komentarzy:

  1. już Ci pisałam na fejsie - on dla mnie pachnie jak Coca Cola i stosowałam go do mycia buzi. Konsystencja definitywnie za rzadka ale to chyba mój ulubiony produkt od Green Pharmacy

    OdpowiedzUsuń
  2. "olejek" nieźle sprawuje się także w kąpieli. Robi dużo piany :) Chociaż myślę, że warto wspomnieć , że drzewo herbaciane ma jednak charakterystyczny zapach który nie każdy lubi (ja się musiałam do niego przyzwyczaić) dlatego przed zakupem warto powąchać czy nam odpowiada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgadza, aczkolwiek myślę że większość ludzi kojarzy ten zapach

      Usuń
  3. kompletnie nie znam tego produktu. ale lubię takie naturalne produkty więc może sie rozejrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam mandarynkę z cyanmonem, jest to świetny zapach, idealny na zimę, taki przyjemny rozgrzewający i troszkę orientalny :) nie robi nic spekatukularnego taki zwyklak, ale uprzyjemnia mi znienawidzony masaż antycelulitowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również kieruję się zapachem przy wyborze żeli pod prysznic :)
    Z GP nie miałam jeszcze nic podprysznicowego, ędę musiała się przyjrzeć tym "olejkom" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo o tych olejkach , niestety nie miałam , ale pozostałe kosmetyki tej firmy miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że taki rzadki ;). Ja też przy wyborze tego typu kosmetyków kieruję się zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  8. intrygują mnie takie olejki kąpielowe , ten wygląda bardziej jak żel do mycia , płyn do kąpieli itp.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam i średnio mnie kusi jako żel pod prysznic, a wanny nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam mandarynkę cudny zapach, i działanie ok

    OdpowiedzUsuń
  11. Goździkowiec i cytryna chodzi mi po głowie od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię olejki do mycia, staram się zamieniać tradycyjne żele na olejki, moja skóra jest wtedy w lepszej kondycji. Tego jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety nie jest typowy olejek do mycia

      Usuń
  13. Kosmetyki GP znam tylko z blogosfery.
    Może kiedyś na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ylang-ylang i Pomarańcza brzmi bardzo ciekawie. Lubię produkty Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki GP wielokrotnie mijam na drogeryjnych półkach, ale nigdy nie zachęciły mnie chociażby do sprawdzenia zapachu. Jakieś takie surowe, staro-apteczne opakowanie nie zachęca mnie do zakupu.
    Pozdrawiam, Magda :)

    http://moj-swiat-moje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Również się kieruję zapachem przy kupnie;)

    http://linde-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowany/a współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam ten z bergamotką - pachnie ziołowo, ale za pianę go bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.