Cienie niczym fatamorgana czyli Solone paleta 10 cieni do powiek

Nadszedł czas na notkę dotyczącą ostatniej rzeczy, którą znalazłam w paczuszce  od  

Bardzo długo zbierałam się do napisania tej notki, a dlaczego zaraz się dowiecie.

Paletka jest tajwańskim odpowiednikiem naszych Ruby Rose. Niestety tylko wizualnie. Wszystkie cienie w opakowaniu - kasetka wykonana z twardego plastiku z dużym lusterkiem; zdają się być perłowe, jednak na powiekach niektóre z nich są satynowe lub metaliczne. Niestety wykonanie nimi makijażu graniczy z cudem. Każdy cień ma inną konsystencję - przekrój jest bardzo duży od takich suchych pudrowych do niemal kremowych. Przez co ich przyczepność i trwałość również jest bardzo różna. Cienie nie nadają się do rozcierania, ponieważ albo znikają, albo powstały kolor jednoznacznie kojarzy się z k**ą. Kilka razy próbowałam coś stworzyć, mijało się to jednak z celem. Nic nie poprawia ich jakości, ani bazy, ani używanie na mokro po prostu nic. Jedyne co mogłam zrobić to zrobić zdjęcia kolorów na dłoni.



A tak cienie prezentują się po delikatnym przetarciu ich palcem.

Jedynym ich plusem jest to że mnie nie uczuliły.

19 komentarzy:

  1. Ciekawa paletka, jak dla mnie niestety mało naturalnych kolorów typu brązy, beże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie przeczytałaś notki...

      Usuń
    2. czytanie... eh

      A co do Ruby Rose, to one znów takie złe nie są. Zależy od palety :)

      Usuń
    3. no właśnie czytanie... eh

      "Paletka jest tajwańskim odpowiednikiem naszych Ruby Rose. Niestety tylko wizualnie."

      Usuń
    4. heh, można się pośmiać ;)

      Usuń
  2. Jednym słowem totalne badziewie i bubel! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej... :/ na pewno nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  4. Tragedia. Znam tego typu cienie. One nie mają koloru w sobie tylko właśnie tą perłę, brokat itp

    OdpowiedzUsuń
  5. o faktycznie jakość pozostawia wiele do życzenia- szkoda że taka słaba ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przepadam za perłowymi cienami

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam styczności z tą paletką - i całe szczęście

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziadostwo, tylko wywalic do kosza :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.